Godson: Lepiej się żyje w konkubinacie niż w małżeństwie

wiol
05.11.2012 , aktualizacja: 05.11.2012 14:38
A A A Drukuj
John Godson

John Godson (Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta)

John Godson, łódzki poseł PO, chce walczyć z rosnącą liczbą rozwodów i coraz mniejszą małżeństw. Apeluje o ukrócenie przywilejów "samotnych" rodziców, którym łatwiej zapisać dziecko do żłobka czy przedszkola - podaje www.onet.pl.
Łódzki poseł napisał w tej sprawie interpelację do Władysława Kosiniaka-Kamysza, ministra pracy i polityki społecznej. Powołuje się na dane GUS, z których wynika, że do lipca 2012 r. - w porównaniu z analogicznym okresem 2011 r. - liczba rozwodów wzrosła o 2,7 tys., a liczba małżeństw zmalała o 4,8 tys.

- Praktyka pokazuje, że wiele osób celowo unika ślubów, żeby móc korzystać z przywilejów dla samotnych. Eksperci wskazują, że w 2003 roku, gdy wzrósł znacząco zasiłek dla osób samotnie wychowujących dzieci, liczba wniosków o separacje wzrosła o ponad 200 proc. - powiedział poseł. Zdaniem Johna Godsona lepiej się żyje w konkubinacie niż w małżeństwie ze względu na przywileje. Osoby formalnie samotne mogą łatwiej zapisać dziecko do żłobka czy przedszkola i korzystać z zasiłków. Poseł pyta w interpelacji do ministra pracy i polityki społecznej, czy planowane są działania, które "wspierałyby faktycznie rodzinę, a nie związki nieformalne".

ZOBACZ TAKŻE

Komentarze (19)

  • irakirakirak

    Oceniono 38 razy 32

    Aha, czyli nasz obrońca nienarodzonych zamiast postulować zwiększenie liczby żłobków i przedszkoli, będzie teraz zaostrzał kryteria przyjęcia do tych nielicznych, których jeszcze nie zlikwidowano. A co z tymi nieszczęsnymi rodzicami, którzy naprawdę samotnie wychowują dziecko? Kamery będzie w domach zakładał, żeby sprawdzić, kto tylko udaje samotnego rodzica, a kto jest nim naprawdę? A może zlikwidować zupełnie przywileje, i niech sobie frajerzy radzą sami, co panie Godson? Odechce się tych rozwodów.

    No i może obrońca nienarodzonych wyjaśni, dlaczego jego zdaniem niemałżonkowie wychowujący dziecko nie są rodziną, ale ci sami ludzie po ślubie już rodziną są? Coś mu się chyba pomieszało w tej ostatniej wypowiedzi.

    Nasz obrońca nienarodzonych nie zauważył też jednego - małżeństwo to także przywileje, znacznie szersze niż te rzekomo dawane przez życie w konkubinacie. Może powinien sobie więcej poczytać na temat różnicy pomiędzy tymi "przywilejami", jak już się zdecydował zmieniać prawo w oparciu o swoje wymysły na ten temat.

    Ogólnie rzecz biorąc, jak zwykle prawica zabiera się za leczenie pacjenta od dupy strony - chce powstrzymać falę rozwodów przez utrudnianie życia rozwiedzionym (bo zakłada że gros z nich to oszuści i krętacze, a jakże) albo zachęcać Polki do rodzenia przez wprowadzanie zamordystycznych przepisów dot. aborcji.

    Dla uściślenia - nie mam nic przeciwko wspieraniu rodzin. Ale jeśli "wspieranie rodzin" ma polegać na "ukróceniu przywilejów samotnych rodziców", to może pan Godson powinien zrezygnować z posłowania, a wstąpić na przykład do armii. Tam musztra, kontrola i zakazy są bardziej na miejscu niż w polityce demokratycznego państwa wobec obywateli.

  • bkg11

    Oceniono 37 razy 29

    " Lepiej się żyje w konkubinacie niż w małżeństwie"

    Rozumiem, że poseł chce aby wszystkim żyło się gorzej.

  • saint_just

    Oceniono 43 razy 23

    Buc. Co ma formalność do tego, co jest pomiędzy ludzmi?
    Wymuszane statystyki zbudują , czy umocnią więzi?

  • ar.co

    Oceniono 24 razy 22

    "Poseł pyta w interpelacji do ministra pracy i polityki społecznej, czy planowane są działania, które "wspierałyby faktycznie rodzinę, a nie związki nieformalne"."

    A odkąd to związek nieformalny nie jest rodziną?

  • tadek.rydz

    Oceniono 10 razy 8

    Co ma do tego czy rodzina jest formalna z kontraktem ślubnym czy nie? Dla dzieci to nie robi różnicy jeżeli rodzice się nimi opiekują i tworzą dobre rodzinne środowisko. Czy posłowi chodzi aby formalnie uznawać tylko rodziny po katolickim ślubie kościelnym? Formalne małżeństwa będą coraz mniej popularne, bo to przeżytek dominacji finansowej mężczyzny nad kobietą i nie pasuje do współczesnych czasów, gdy kobiety są w małżeństwie równouprawnionymi partnerami. Oczywiście kościołowi to nie na rękę bo ograniczy to ich możliwości moralizowania i nabijania kasy za śluby kościelne. Czy poseł proponuje by dyskryminować ludzi biorących formalny ślub czy tez by dyskryminować ludzi za posiadanie dzieci bez formalnego ślubu?

  • efczer

    Oceniono 9 razy 7

    Pan poseł zapewne nie zna przysłowia:" na świecie jak w łaźni,im kto wyżej siedzi,tym bardziej się poci", zatem proponuję przeczytanie "Mądrej głowie dość dwie słowie"autorstwa Juliana Krzyżanowskiego.
    Prawdę mówiąc nie tylko panu posłowi ta lektura przydałaby się!!!!!!!!!!

  • vitek_1

    Oceniono 20 razy 6

    Trzeba było - za przeproszeniem - Murzyna żeby ktoś oficjalnie przyznał to co zwykły człowiek wie od dawna - państwo polskie rodzinę chroni i otacza opieką tylko na papierze. Ideologia katolicka, czyli de facto religia państwowa w Polsce, wymusza żeby nie zauważać związków nie sformalizowanych i uważać że można być albo singlem albo małżonkiem.

  • hubert1454

    0

    budować przedszkola i żłobki, a nie szukać jakichś z d..y wykrętów!!!

  • aekielski

    Oceniono 2 razy 0

    Bardzo słuszna uwaga. Nie powinno być przywilejów dla odszczepieńców. Co innego wdowa wychowująca dzieci czy samotna matka z alimentami przyznanymi sądownie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX