"Gwałtowny koniec" siedmiu lat tłustych - tak można podsumować wyniki gospodarcze niemieckiego rolnictwa w latach 2001-02. Dochód przeciętnego gospodarstwa rolnego (które jest gospodarstwem rodzinnym o średniej powierzchni niecałych 60 ha) spadł o 13 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim i wyniósł 31,9 tys. euro. Oznacza to, że osoba zatrudniona w rolnictwie zarabia miesięcznie 1800 euro brutto, jedną szóstą mniej niż średni zarobek w przemyśle.

Przyczyną jest gwałtowny spadek cen skupu produktów rolnych wynikający zdaniem przewodniczącego Niemieckiego Związku Chłopów Gerda Sonnleitnera z ogólnie kiepskiej koniunktury, słabego popytu na żywność w Niemczech, rosnącej koncentracji w handlu spożywczym i wreszcie wzrostu kosztów energii.
Pozostało 81% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej