Na liście naszych strat od "Madonny pod jodłami" cenniejszy jest tylko "Portret młodzieńca" Rafaela. Ale los obrazu Rafaela wciąż jest nieznany, a własnie dziś o godz. 15 minister Radosław Sikorski ogłosił, że arcydzieło Cranacha wróciło do Polski. - To najcenniejszy obraz odzyskany w wolnej Polsce - powiedział minister.

Obraz przyjechał do Polski 18 lipca. Został już odebrany przez wrocławskiego biskupa Andrzeja Siemieniewskiego, który zapowiedział, że dzieło Cranacha zostanie pokazane szerszej publiczności być może jeszcze w tym roku.

Powojenne losy obrazu to materiał na sensacyjną powieść.

Łukasz Cranach Starszy, niemiecki malarz (1472-1553), jeden z najwybitniejszych twórców Renesansu w północnej Europie, twórca m.in. słynnych portretów Marcina Lutra, namalował "Madonnę pod jodłami" w roku 1510 dla wrocławskiej katedry. Od początku XVI do XIX w. "Madonna" wisiała w katedralnej kaplicy św. Jana Ewangelisty. Potem przeniesiono ją, jako bezcenne arcydzieło, do skarbca katedralnego. W latach 20. i 30. XX w. można je było oglądać - ale po wykupieniu biletu. W 1943 r., jak większość cennych dóbr kultury, władze hitlerowskie ewakuowały obraz na prowincję w obawie przed alianckimi nalotami.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej