To najstarszy kościół w tym mieście, wybudował go opat benedyktynów w 1626 roku. W związku z tym to tam postanowiła zorganizować pogrzeb swego syna ciocia pani Emilii, która zgłosiła się do nas i opowiedziała sytuację.

Ciocia w parafii załatwiała wszelkie formalności. - Gdy zapytała księdza o cenę, ten bez wahania podał cennik i konkretną kwotę - opowiada pani Emilia. Liczby zaskoczyły zainteresowaną - 1110 zł za mszę pogrzebową. Chyba, że rodzina chce też usłyszeć "Anielski orszak" wykonany przez organistę - wtedy dodatkowo należy zapłacić 200 zł. W cenie zawierała się tylko i wyłącznie msza. - Kadzidło i modlitwa na cmentarzu to już osobna kwestia - ocenia nasza czytelniczka.

Według niej ciocia miała w portfelu 1150 zł. - Powiedziała, że tyle ma , a on odpowiedział, że nie ma problemu, bo wyda jej z 50 zł - mówi pani Emilia. Dodaje, że wszystko trzeba było zapłacić od razu, nie pozwolono jej zaczekać na przykład do otrzymania zasiłku pogrzebowego.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej