Donata Subbotko: Pan się bronił z Gombrowicza.

Andrzej Grabowski: Do dzisiaj chodzą za mną jego słowa o Polsce i Polakach: "Ten naród bez filozofii, bez świadomej historii, intelektualnie miękki, duchowo nieśmiały, naród, który zdobył się tylko na sztukę >poczciwą< i >zacną<, rozlazły naród lirycznych wierszopisów, folkloru, pianistów, aktorów, w którym nawet Żydzi się rozpuszczali i tracili jad". Gorzki cytat. Uważam, że prawdziwy, mimo że nie jestem człowiekiem, który by pluł na Polskę.
Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej