Aleksandra Pezda: Warto głodować za lekcje historii?

Jan Hartman: Bojownicy o wolność w różnych krajach głodowali w sprawach fundamentalnych. Te głodówki o lekcje historii tylko obrażają ich pamięć. Bo nie chodzi o liczbę lekcji historii, lecz ich treść. U źródeł leży przekonanie współczesnej endecji, że nauczanie historii w szkole to jej terytorium, które ktoś próbuje przejąć. Wystarczyła zapowiedź MEN, że historia ma być uczona w bloku o nazwie "historia i społeczeństwo".
Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej