Ściągam, bo...
...nie chcę czekać rok na serial Marcin, 25 lat, pracownik działu obsługi klienta, Zielonka Nie ściągam filmów ani muzyki, za to często oglądam seriale online. Boję się, że ta umowa uderzy właśnie w takich jak ja, którzy w związku z urodzeniem się dziecka nie za bardzo mają czas ani możliwość wyjścia do kina. Już w sumie można było trochę odczuć, jak może wyglądać internet w przyszłości, kiedy wyłączyli serwis Megaupload.com i zniknęła z sieci większość seriali. Dopiero teraz przywracają je na innych stronach. Oglądamy najczęściej zagraniczne seriale: "Modern Family", "Shameless US", "Californication", "How I meet your mum", "Two and a half", "Dr House". Nie ściągam, tylko oglądam na danej stronie, nazywa się to chyba streaming. Siadamy z żoną na kanapie, łóżeczko syna jest obok, bo wynajmujemy kawalerkę 38 metrów. Na laptopie ogląda się lepiej niż w telewizji, jak mały się budzi, można w każdej chwili nacisnąć pauzę. Oglądamy najciszej jak się da, dobrze, że są polskie napisy.
Plusem jest też to, że seriale pojawiają się dzień po emisji w Stanach, napisy są po dwóch dniach. Nie trzeba czekać rok, aż będzie u nas w telewizji, i jeszcze można się z angielskim osłuchać.
...to mój nałóg Maciej, 30 lat, urzędnik, Warszawa Ściągam nałogowo. Czasami się łapię na tym, że ściągam nie dlatego, że potrzebuję, ale dlatego, że jest dostępne. Mam tego ze 100 giga, z czego 30 w ogóle nie przesłuchałem. Ktoś mi np. polecił jedną płytę Godspeed You! Black Emperor, to taki dziwny rock. A ściągnąłem nie wiem po co całą dyskografię.
Słucham muzyki stale. Przy komputerze ze słuchawkami, w domu puszczam w tle, nie wychodzę bez odtwarzacza MP3 w kieszeni. Muzyka nie gra tylko, jak śpimy, chociaż jak byłem sam, to usypiałem też przy muzyce.
Jak mi się artysta podoba, to ściągam wszystko, nawet single zgrane z winyla wydane kiedyś w nakładach po 300 sztuk. Inaczej bym do tego nie dotarł. I nie ukrywajmy, połowy bym sobie nie mógł kupić, bo mnie nie stać.
Czyje to jest? Wszystkich. Chociaż czasem mi szkoda, że nie daję komuś zarobić. Z polskimi zespołami mam problem, staram się potem kupić to, co ściągnę - ostatnio Muchy, Pustki, Cool Kids of Death. A jak byłem na koncercie Morrisseya, to on dostał za to więcej, niż mu koncerny płacą za nagrania.
ACTA? Nie wiem, jak zagrożony jest ktoś, kto ściąga. Mam nadzieję, że nikt nie będzie sprawdzał ruchu na łączach i nie wpadnie mi do domu przysłana przez EMI hiszpańska inkwizycja.
...mam 50 zł kieszonkowego Sławek, 17 lat, licealista, Brodnica Ściągam od sześciu lat, najczęściej gry. Jestem zalogowany na bezpłatnej stronie, "Fifę 2012" ściągnąłem dzień po premierze, a pojawiła się na mojej stronie już trzy dni przed premierą. I strzelanki, bijatyki. W sumie ze sto gier.
Czasem ktoś ściągnie i skopiuje kilku osobom. Normalnej płyty by się tak nie dało skopiować, bo jest zabezpieczona.
Mam to wszystko na dysku. Wiem, że tylu ludzi ściąga, że w razie czego, zanim by do mnie doszli, zdążyłbym wszystko usunąć. Zresztą słyszałem, że w naszej konstytucji jest napisane, że jeśli pobierasz tylko gry albo muzykę z internetu, ale ich nie udostępniasz za pieniądze, jest to zgodne z prawem.
Wartości tego, co ściągnąłem, nie liczyłem. Ale 100 gier po 100 złotych to 10 tysięcy. Na kupowanie nie mogę sobie pozwolić. Moje kieszonkowe to 50 zł miesięcznie, a czasem trzeba gdzieś wyjść z kolegami, z koleżanką albo jakiś ciuch mi w oko wpadnie.
Jakby ciuchy można było pobrać za darmo, też byśmy wszyscy w takich chodzili.
...ściąganie to przyszłość