http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Clubbing zaczyna się po trzydziestce. Taki trend

Krzysztof Aładowicz, Anna Tarnowska, współpraca: Marta Leszczyńska
2012-02-12, ostatnia aktualizacja 2012-02-12 09:32

Bydgoskie kluby coraz częściej otwierają się na osoby powyżej trzydziestki. - To europejski trend - miejsc, w których nieco starsza młodzież może się swobodnie spotykać i bawić, będzie coraz więcej - mówią socjolodzy


Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja gazeta
W sobotę wieczorem otwarty został klub "Kancelaria". To pierwsze miejsce w Bydgoszczy, do którego nie będą mieli wstępu najmłodsi miłośnicy szaleństw na parkiecie. Właściciele tego miejsca jasno określili poprzeczkę wieku. Imprezy będą otwarte jedynie dla tych, którzy ukończyli 26 lat. A klub reklamuje się hasłem "Życie zaczyna się po 30-tce".

- We wszystkich dużych miastach są takie kluby, a w Bydgoszczy jeszcze nie ma - mówi współwłaściciel lokalu Dariusz Naklicki. - Chcieliśmy stworzyć miejsce, w którym ludzie w takim wieku będą mogli swobodnie się spotkać, porozmawiać i się pobawić. Chcemy im to zaoferować.

Dlatego w klubie obok największych współczesnych hitów królujących teraz na listach przebojów, będzie można potańczyć przy przebojach lat 70., 80. i 90. Didżej będzie prezentował utwory m.in. zespołów Abba, Kajagoogoo czy bardzo popularnych w tamtych czasach piosenkarek takich jak Samanta Fox i Kim Wide. To właśnie ci wykonawcy byli gwiazdami, gdy dzisiejsi 30 - i 40-latkowie byli nastolatkami i dziećmi. I z tymi przebojami wiążą wspomnienia, mają do nich sentyment. A obok "Kancelarii" znajdzie się miejsce dla miłośników fotografii, którzy do dyspozycji będą mieli "Coffee Photo". Po szaleństwach na parkiecie będzie można napić się tam kawy i obejrzeć zdjęcia nie tylko bydgoskich fotografów.

Pomimo tego, że to pierwszy klub, który całą swoją ofertę kieruje do osób powyżej pewnego wieku, kilka bydgoskich lokali zdecydowało się na otwarcie swoich drzwi dla nieco dojrzalszej klienteli w określone dni. Prekursorem była "Awangarda", a chwilę potem dołączył do niej "Olimp Club". Tam w piątki mogą wchodzić tylko osoby po trzydziestce.

- Jesteśmy zadowoleni z wypełnienia klubu w piątki i klientów mamy coraz więcej. I wcale to nie są tylko ludzie, którzy właśnie skończyli 30 lat. Przychodzą też 40 - i 50-latkowie - opowiada Leszek Terechowicz, menedżer "Olimp Clubu". - Było takie zapotrzebowanie, bo nie wszyscy chcą imprezować ze swoimi dziećmi lub dziećmi swoich sąsiadów. Tutaj czują się swobodnie, spotykają się ze swoimi znajomymi. Widzimy, że wypełniamy pewną lukę na rynku.

Terechowicz nie zdecydowałby się jednak na przeprofilowanie swojego klubu tak, aby przez cały tydzień mogły wchodzić do niego osoby po trzydziestce. Przekonuje, że zarówno studenci, jak i młodsi bywalcy są na tyle atrakcyjną klientelą, że warto i dla niej zachować otwarte drzwi.

Specjaliści nie mają wątpliwości: klubów dojrzałych bywalców będzie w Bydgoszczy coraz więcej.

- To ogólnoeuropejski trend krajów wysoko rozwiniętych - mówi Michał Cichoracki, socjolog Wyższej Szkoły Gospodarki. - Dzisiaj ludzie około trzydziestki to osoby, które nie założyły jeszcze rodziny, nie mają dzieci. Wiąże się to także z tym, że coraz większa ilość kobiet ma wyższe wykształcenie i odkłada ciążę na później, bo chce zająć się karierą zawodową. To wszystko sprawia, że w miastach mieszka coraz większa grupa osób 30 plus, które nieźle zarabiają, mają stałą pracę, ale niewielkie zobowiązania rodzinne i czas na zabawę.

Zdaniem socjologa, ta grupa społeczna nie czuje się już komfortowa w klubach studenckich czy dyskotekach dla nastolatków. - Szukają miejsca dla siebie, gdzie można spotkać podobnych ludzi, o zbliżonym systemie wartości i w podobnym wieku - mówi Cichoracki. - Skoro rynek reaguje i otwierają się knajpki dla określonej grupy wiekowej, to znaczy, że jest na to popyt.

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
  • 1
  • 2
  • 1
  • 1
  • 14 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':