Na Jasnej, pod biurem informacyjnym Parlamentu Europejskiego, zebrały się tysiące młodych osób. Gimnazjaliści, licealiści, studenci i przedstawiciele różnych opcji, także tych, które na ulicy stają czasem po różnych stronach barykady skandowali wczoraj zgodnie: "Nie dla ACTA". Była radykalna lewica i radykalna prawica, Krytyka Polityczna i sympatycy Janusza Korwin-Mikkego, anarchiści ze Związku Syndykalistów i kibice Legii z szalikami, wszechpolacy i liberałowie. Zwolennicy, krytycy rządu oraz ci, których dotąd polityka nie obchodziła. Wszyscy zjednoczeni w sprzeciwie wobec umowy ACTA. Niektórzy założyli maski Guya Fawkesa używane przez hakerów z grupy "Anonymous", inni zakleili usta taśmą z napisem "ACTA".
W tłumie wykrzykiwano zarówno hasła: "Precz z brukselską okupacją", "Kapitalizm to zło", jak i "Raz sierpem, raz młotem...".
- Donald matole skąd będziesz ściągać pornole - krzyczeli jedni. -... twój rząd obalą kibole - dodawali drudzy. Wszyscy razem: "Kto nie skacze jest za ACTA"
Protest ciągle się zmieniał. Raz był gniewny (leciały jajka), raz poważny (minuta ciszy), raz wesoły (w środku tłumu tańczył wąż, leciały bańki mydlane i śpiewano "Hej Sokoły"). Powiewały flagi biało-czerwone i pirackie. Zmieniali się liderzy. - Teraz na TVN24 mówią o Oscarach, a nie ACTA - ktoś krzyknął - nie dla Oscarów! I tłum skandował: "Nie dla Oscarów".
- Podpisujmy petycje, zróbmy referendum, protestujmy - wołali organizatorzy - wolny internet wolnych ludzi!
Manifestanci organizowali się w internecie od kilku dni. Swoją obecność na pikiecie zadeklarowało na
Facebooku prawie 40 tys. osób. Do udziału w demonstracji zachęcali m.in. organizatorzy Marszu Niepodległości jak i blokujące ich w listopadzie porozumienie 11 Listopada.
Na środę zaplanowano kolejną pikietę. Tym razem manifestanci będą protestować w godz. 17 - 20 pod Pałacem Prezydenckim.