http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Żołnierze chodzą z puszką. Orkiestra gra w Afganistanie

Grzegorz Szymanik
2012-01-08, ostatnia aktualizacja 2012-01-06 19:18

Starszy szeregowy Adrian Nowakowski wyleciał z kraju do bazy w Bagramie w październiku. Mówi, że już wtedy wiedział, że w Afganistanie będzie chodził z puszką.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra także w polskiej bazie wojskowej w Afganistanie
Fot. PKW Afganistan
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra także w polskiej bazie wojskowej w...
Adrian: - Zaczynaliśmy we dwóch, ja i mój kolega Tomek. Namówiliśmy na współpracę panią psychoprofilaktyk Paulinę i się rozkręciło. Ona rozmawiała z ludźmi, ma więcej czasu, bo nie może jeździć na patrole, i zrobiła się spora grupa osób chętnych.

Adrian przez znajomych zwany "Brodą" został wolontariuszem WOŚP jeszcze w kraju na Przystanku Woodstock. Główny sztab WOŚP w Afganistanie jest w Ghazni, koordynatorem jest tam major Warda. W Bagramie jest podsztab.

Adrian: - Spotykaliśmy się z majorem Lisem, dowódcą naszej bazy. Konsultowaliśmy też nasze pomysły z porucznikiem Wierzbickim, odpowiedzialnym za bezpieczeństwo. Musieliśmy wymyślać i improwizować, bo praktycznie mamy tu tylko sprzęt wojskowy. Dlatego jedną z atrakcji finału ma być konkurencja nazwana przez nas "Pluton herosów". Drużyny dziesięcioosobowe będą musiały przepychać rośka (czyli Kołowy Transporter Opancerzony "Rosomak"), będzie też przeciąganie liny i bieg. Planujemy tez spotkania z ciekawymi ludźmi z bazy, którzy zaprezentują swoje hobby - jest żołnierz, który należy do grupy rekonstrukcji historycznej, inny jeździ w góry i opowie o wyprawie w Alpy, nasz cywilny medyk jest zapalonym skoczkiem spadochronowym. Dzięki przychylności komendanta bazy mjr. Lisa będziemy mieć rzutnik. Poza tym planujemy też serię konkurencji indywidualnych, typu wyciskanie ciężaru na ławeczce, siłowanie na rękę.

"Broda" jest żołnierzem zawodowym od 2005 r. - Pojechałem trochę dlatego, żeby się sprawdzić. No i trochę też, żeby zarobić. Moja żona kończy studia i nie pracuje, mamy pięcioletniego syna. Jestem też ratownikiem i przed wyjazdem mówiłem kumplom, że mam nadzieję, iż moje umiejętności się nie przydadzą. Myliłem się.

To druga zmiana "Brody", wcześniej służył na VII zmianie w bazie FOB Warrior.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
  • 1
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':