"Społeczeństwo, a również poszczególny obywatel, ma prawo wymagać od organów i funkcjonariuszy władzy przeciwstawienia się znanemu im niebezpieczeństwu powstania szkód i zapobiegania występującemu zagrożeniu życia i zdrowia obywateli". To fragment wyroku Sądu Najwyższego z 1968 r. Wtedy SN uznał winę Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Krakowie za wypadek turysty, który zszedł ze szlaku górskiego, wszedł do dzikiej, niezagospodarowanej groty i tam przygniótł go głaz.
Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej