12 maja na zjeździe Samoobrony w Warszawie pojawili się ubrani w czarne koszule aktywiści nacjonalistycznego Stowarzyszenia Młodzieży Patriotycznej "Świaszczyca" z Koszalina. - Jesteśmy z Samoobroną, bo broni polskich interesów - mówili "Gazecie".

Od tej pory działacze zachodniopomorskiej Samoobrony, a także sam Lepper widywani są w towarzystwie młodych ludzi ze stowarzyszeń Niklot i Świaszczyca, których szeregi zasilają neopoganie i skini. Niektórzy uważali ich za obstawę działaczy.
Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej