- Niech Pan tego dnia prowadzi nas do zwycięstwa - esemesy tej treści wysyłają sobie od rana kibice Falubazu. Dzisiejsza niedziela to dla nich wielkie święto. Wieczorem Falubaz
Zielona Góra w finałowym meczu żużlowej ekstraligi walczy z Unią Leszno o
złoty medal. Do świętowania postanowili włączyć pomnik Chrystusa w Świebodzinie. Wszystko wydarzyło się w nocy z soboty na niedzielę. Kilkunastu kibiców przyjechało pod pomnik. Zabrali ze sobą specjalnie uszyty u krawca gigantyczny szal w żółto-biało-zielonych barwach Falubazu. Miał 40 metrów długości, 4 szerokości, a ważył ok. 45 kg. Do stróżówki weszli z litrową butelką wódki - Soplicy.
- Na początku chcieli, żebym wpuścił ich na koronę pomnika po dobroci. Wiedzieli, że klucze noszę zawsze przy sobie. Mówili, że chcą zobaczyć panoramę Świebodzina. Nie mieli nawet lornetki, więc wyczułem, że coś jest nie tak i nie zgodziłem się - opowiada pan Zbyszek i wyciąga zza tapczanu butelkę.
- To wódka satanistów. Chcieli mnie nią spoić, zabrać klucze, ale ja się nie dałem. Nic nie wskórali i sobie poszli. Ale został taki jeden gruby, który ciągle mnie zagadywał. Rozmawialiśmy o okrętach. Teraz wiem po co! Żebym czasem w okno nie spojrzał! Bo tamci wdrapywali się na pomnik. Zresztą co ja bym mógł zrobić, nawet telefonu tu nie mam - opowiada.
Kibice musieli wyłamać zamki w drzwiach prowadzących do wnętrza figury (są w niej schody i drabinki potrzebne do konserwacji). Prawdopodobnie stojąc na koronie figury wciągnęli linkami gigantyczny szal, który potem zwisał z ramion Chrystusa aż do kolan. Długo jednak nie powisiał. Kilka minut po godz. 4 policjanci odebrali zgłoszenie od zaniepokojonego mieszkańca Świebodzina, który ujrzał Chrystusa w szalu.
- Policjanci pojechali to sprawdzić i odkryli zniszczone drzwi. Upewniwszy się, że nikomu nic się nie stało (pomnik jest nadal placem budowy przyp. red.), wezwali strażaków, którzy pomogli ściągnąć szalik z figury Chrystusa Króla - tłumaczy Katarzyna Wrocławska, rzecznik świebodzińskiej komendy.
Szal trafił na komendę. Będzie dowodem w sprawie. - Policjanci rozpoczęli czynności, które mają ustalić kto zniszczył mienie należące do parafii. Na miejscu policjanci wylegitymowali kilka osób ale nikogo nie zatrzymali - przyznaje rzecznik.
Kibice na stronie www.falubaz.comtak opisują swój wybryk. "I doczekaliśmy się! Drugiego października roku Pańskiego 2011 grupa kibiców Przenajświętszego Falubazu przeprowadziła kolejną akcję z serii "Tylko Falubaz"! 36-metrowa postać Chrystusa Króla, w dniu wielkiego finału przybrała najdłuższy w Polsce dziany szal w barwach Falubazu. Niechaj Pan tego dnia poprowadzi nas do złota!"
- Nie obraziliśmy niczyich uczuć, ani religijnych ani politycznych. Drzwi księdzu prałatowi jeszcze w tym tygodniu naprawimy - opowiadają.