Kredyt Bank to jeden z trzech wystawionych na sprzedaż polskich banków - oprócz "portugalskiego" banku Millennium i należącego do Norwegów DnB Nord. Według nieoficjalnych wiadomości pod młotek idzie też czwarty bank - kontrolowany przez Włochów Alior. W sumie do przejęcia jest aż 6-8 proc. udziałów w polskiej branży bankowej.

W przypadku Kredyt Banku powód sprzedaży jest prosty - jego belgijski właściciel, grupa KBC, musi spłacić 2 mld euro rządowej pomocy. Belgowie nie poradziliby sobie bez tej "kroplówki", więc muszą słuchać polityków. A ci domagają się, by KBC rzucił mniej znaczące rynki.

Za Kredyt Bank i ubezpieczeniową Wartę, też należącą do KBC, Belgowie latem chcieli 2,5 mld euro. Teraz, kiedy wyceny europejskich banków tąpnęły o 30-40 proc., nie ma o tym mowy, ale udziały w siódmym największym polskim banku i trzeciej największej firmie ubezpieczeniowej wciąż mogą być warte nawet 1,5 mld euro.
Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej