Prezes Żemojda sam chciał odejść. Z tego, co mi wiadomo, zrobił to ze względów osobistych. Więcej nie mogę powiedzieć - wyjaśnił "Gazecie" rzecznik rządu Michał Tober. Również Małgorzata Woźniak-Juhre, rzecznik UNUZ, nie znała przyczyn odwołania swojego szefa.

Żemojda przyszedł do UNUZ z Mazowieckiej Kasy Chorych, gdzie był dyrektorem departamentu prawnego. Wcześniej podobną funkcję pełnił w ZUS. Prezesem UNUZ był przez rok. Czas ten upłynął pod znakiem ostrych konfliktów z dyrektorem Śląskiej Kasy Chorych Andrzejem Sośnierzem. Najpierw Żemojda zażądał jego odwołania za wprowadzenie na Śląsku elektronicznych kart ubezpieczenia zdrowotnego. Potem za zintegrowany system komputerowej rejestracji świadczeń medycznych START. Spór toczył się również o kwoty tzw. wyrównania finansowego, które kasy bogatsze płacą biedniejszym. Żemojda zdecydował, że Śląska Kasa Chorych ma w tym roku zapłacić innym dodatkowych 138 mln zł.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej