http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Legia zdobyła Moskwę!

Robert Błoński
2011-08-26, ostatnia aktualizacja 2011-08-26 00:59

Do dogrywki brakowało sekund, gdy piłkarze z Warszawy strzelili Spartakowi gola decydującego o awansie do Ligi Europejskiej. Faworyzowanych, wielokrotnie bogatszych Rosjan pokonali 3:2. Losowanie grup dziś o godz. 13

Artur Jędrzejczyk strzela na bramkę Spartaka
AP Photo/Ivan Sekretarev
Artur Jędrzejczyk strzela na bramkę Spartaka
ZOBACZ TAKŻE
Takimi występami przechodzi się do historii. Legia wyrzuciła z pucharów potentata o niemal nieograniczonych środkach finansowych (jego właściciel to współudziałowiec koncernu naftowego Łukoil), uczestnika ubiegłorocznej edycji Ligi Mistrzów, ćwierćfinalistę ostatniej Ligi Europejskiej, w której Spartak poległ dopiero z późniejszym triumfatorem, Porto.

W konfrontacji z Legią też był zdecydowanym faworytem. - By awansować, Legia musi zagrać mecze, o których w Warszawie będzie mówiło się latami - mówił Wojciech Kowalewski, były bramkarz obu klubów. I Legia takie mecze - niezapomniane - zagrała.

Po remisie 2:2 w Warszawie trener Walerij Karpin był jednak tak pewny awansu, że nie wystawił w jedenastce trzech czołowych piłkarzy: dwukrotnego króla strzelców ligi rosyjskiej Wellitona nie posadził nawet na ławce, zdobywca dwóch bramek w Warszawie Ari wszedł dopiero po przerwie, podobnie jak kupiony właśnie z Ajaksu za 6 milionów euro Holender Demy de Zeeuw. Spartak miał w głowie niedzielny mecz derbowy z liderem ligi rosyjskiej CSKA, do którego traci aż dziesięć punktów.

I rzeczywiście, po 20 minutach zespół Skorży zdawał się leżeć na łopatkach. Bracia Kombarowowie strzelili po golu i było 2:0. Zanim jednak z polskiego zespołu uleciały resztki nadziei, Rybus podał do Vrdoljaka, kapitan Legii strzelał, ale skiksował i piłka trafiła pod nogi Kucharczyka, który strzelił pod poprzeczkę. Rosjanie byli w szoku.

W jeszcze większy wpadli tuż przed przerwą. Lewonożny Rybus strzelił kapitalnie. Z 25 metrów posłał na bramkę - prawą nogą! - petardę, na jaką czeka się niekiedy całą karierę. I doprowadził do remisu.

Gdyby Manu i Radović nie zostali odsunięci za kartki, obu strzelców goli prawdopodobnie zabrakłoby w jedenastce. Młodzi zastępcy udźwignęli odpowiedzialność, tak samo jak debiutujący w Legii bramkarz Kuciak. Słowak bronił bardzo dobrze, w drugiej połowie uchronił zespół od straty gola.

Ale najważniejsza była ostatnia akcja, w której Wawrzyniak znakomicie dośrodkował do Janusza Gola. A ten wprowadził drużynę do fazy grupowej LE. Legia w niej zadebiutuje. A polski futbol po raz pierwszy będzie miał w niej aż dwóch reprezentantów - dziś w losowaniu uczestniczyć będzie także Wisła.

To wielki triumf Skorży. 39-letni trener ma w CV porażkę z estońską Levadią w eliminacjach Ligi Mistrzów, która skończyła jego przygodę w Wiśle. Wyeliminowaniem Spartaka on i jego podwładni odkupili winy z tragicznego poprzedniego sezonu. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów pozycja trenera Legii jest niezagrożona.

Spartak Moskwa - Legia Warszawa 2:3 (2:2): K. Kombarow (10.), D. Kombarow (27.) - Kucharczyk (28.), Rybus (43.), Gol (90.). Legia: Kuciak - Jędrzejczyk, Żewłakow, Astiz (69. Ohayon), Wawrzyniak - Kucharczyk (84. Żyro Ż), Borysiuk, Gol, Vrdoljak, Rybus (90. Rzeźniczak) - Ljuboja. Pierwszy mecz 2:2. Awans Legia. Rapid Bukareszt - Śląsk Wrocław 1:1 (1:0): Pancu (12.) - Sobota (90.). Pierwszy mecz 3:1. Awans Rapid.

W losowaniu fazy grupowej LE (Eurosport i Polsat Sport o 13). Wisła i Legia nie mogą trafić do tej samej grupy. UEFA podzieli uczestników na dwanaście czterozespołowych grup. Do 1/16 finału awansują dwie najlepsze drużyny z każdej grupy.

Koszyk 1: Tottenham (Anglia), PSV (Holandia), Atlético Madryt (Hiszpania), Sporting Lizbona*, Braga (obie Portugalia), Schalke (Niemcy), Dynamo Kijów (Ukraina), PSG (Francja), FC Kopenhaga (Dania), Alkmaar (Holandia), Anderlecht (Belgia), Twente (Holandia).

Koszyk 2: Fulham (Anglia), Besiktas (Turcja), Hapoel Tel-Awiw (Izrael), Metalist Charków (Ukraina), Standard Liege (Belgia), Rubin Kazań (Rosja), Club Brugge (Belgia), AÉK Ateny (Grecja), Steaua Bukareszt (Rumunia), Udinese (Włochy), Athletic Bilbao (Hiszpania), Lazio (Włochy).

Koszyk 3: Red Bull Salzburg (Austria), Maccabi Hajfa (Izrael), FC Zürich (Szwajcaria), Odense (Dania), Łokomotiw Moskwa (Rosja), PAÓK Saloniki (Grecja), Birmingham, Stoke (obie Anglia), Rennes (Francja), Austria Wiedeń (Austria), Rapid Bukareszt (Rumunia), Hannover (Niemcy).

Koszyk 4: Worskła Połtawa (Ukraina), Wisła Kraków (Polska), FC Vaslui (Rumunia), FC Sion (Szwajcaria), Sturm Graz (Austria), Maccabi Tel Awiw (Izrael), Slovan Bratysława (Słowacja), Legia Warszawa (Polska), NK Maribor (Słowenia), AÉK Larnaka (Cypr), Malmö (Szwecja), Shamrock Rovers (Irlandia).

* Mecz Sportingu z FC Nordsjalland zakończył się po zamknięciu tego wydania. Założyliśmy, że Portugalczycy awansowali do fazy grupowej. Jeśli wygrali Duńczycy, do pierwszego koszyka trafi Fulham, do drugiego Red Bull, do trzeciego Worskła, a Nordsjalland będzie w czwartym.

Lewonożny Maciej Rybus strzelił wczoraj pięknego gola prawą nogą

  • 2
  • 2
  • 1
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':