http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nie niszcz, przepisz, podaj dalej

Tomasz Urzykowski
2006-12-13, ostatnia aktualizacja 2006-12-13 00:48

Była jednym z pierwszych niezależnych pism w Warszawie po wprowadzeniu stanu wojennego. Zaczęła wychodzić już 16 grudnia 1981 r. Przepisywana na maszynie "Informacja Solidarności" przetarła szlaki "Tygodnikowi Mazowsze"

Przechowywane w archiwum Ośrodka "Karta" egzemplarze "Informacji Solidarności" Regionu Mazowsze wyglądają niepozornie. Pojedynczy numer to najczęściej tylko jedna lub dwie kartki przebitki w kolorze białym, różowym, zielonym, wypełnione maszynowymi czcionkami. Na górze tytuł, na dole apel: "Nie niszcz, przepisz, podaj dalej", oraz hasło: "Nie pokona orła wrona!". Przez pierwsze dwa miesiące stanu wojennego ta skromna bibuła była najważniejszym w Warszawie źródłem wiadomości o tym, co się dzieje w mieście, w kraju, za granicą. Była też wstępem do wydawania największego pisma podziemia - "Tygodnika Mazowsze" - którego pierwszy numer nosił datę 11 lutego 1982 r.

Redakcję stworzyły Helena Łuczywo, Ewa Kulik, Zofia Bydlińska, Joanna Szczęsna, Anna Dodziuk, Małgorzata Pawlicka i Anna Bikont. Przed stanem wojennym wszystkie pracowały w solidarnościowej prasie, głównie w Agencji Prasowej "Solidarności". Po 13 grudnia uniknęły internowania.

Weź przykład - oddaj legitymację

Najpierw "IS" ukazywała się codziennie, potem co drugi dzień, wreszcie - dwa razy w tygodniu. Pierwszy numer z 16 grudnia zajmował zaledwie trzy czwarte strony i poświęcony był wyłącznie pacyfikacji strajków w Warszawie. Dwa dni później warszawiacy mogli przeczytać oświadczenie dwóch członków władz "Solidarności" Regionu Mazowsze - Zbigniewa Janasa i Wiktora Kulerskiego - którzy pozostali na wolności. 22 grudnia "IS" obwieściła: "Niemal pewne jest, że nie udało się uwięzić przewodniczących Zarządów Regionów Dolny Śląsk i Mazowsze, W. Frasyniuka i Z. Bujaka".

Informator zdawał relację z protestów przeciw polskim władzom organizowanych we Francji, Norwegii i USA: "Portowcy amerykańscy nie ładują towarów do Polski, oprócz żywności i leków (...)".

Śledził losy internowanego Lecha Wałęsy. 30 grudnia 1981 r.: "Wałęsa, więziony obecnie w Sztabie Generalnym, ze względu na stan zdrowia przerwał głodówkę". 26-31 stycznia 1982 r.: "Dotarły do nas informacje od przewodniczącego NSZZ "S" Lecha Wałęsy. Przetrzymywany on jest w okolicach Warszawy. Dniem i nocą pilnowany przez czterech funkcjonariuszy. Mimo to udało mu się przekazać wiadomość - gryps na odwrocie decyzji o internowaniu".

Regularnie zamieszczane były listy osób oddających legitymacje partyjne. "Jeśli jesteś jeszcze członkiem PZPR, bierz przykład z nich. Legitymację złożyli: wybitny reportażysta R. Kapuściński, prof. WSNS A. Sikora, prof. UW J. Szacki (...)" (10 stycznia 1982 r.).

Przed milicją udawaj naiwnego

Biuletyn informował o uprawnieniach przysługujących internowanym. W jednym z numerów przedstawił "podstawowe zasady oporu": "W przypadku strajku czy innej formy protestu - jesteś z załogą. (...) W kontaktach z policją czy wojskiem jesteś niezorientowany, naiwny, nic nie wiesz. (...) Pracuj powoli, narzekaj na bałagan i nieudolność nadzorców. Spychaj decyzje na komisarzy i donosicieli. Zarzucaj ich pytaniami i wątpliwościami, nie myśl za nich, udawaj durnia (...). Pomagaj rodzinom aresztowanych. Twórz kasy pomocy społecznej, zbieraj fundusze. Bądź aktywny w szeptanej propagandzie".

„IS” pisała: „Komisarz wojskowy ZM Ursus ogłosił, że wszyscy, którzy wiedzą o wolnych mieszkaniach lub właścicielach mieszkań, mogą wrzucać informację do specjalnych skrzynek” (30 grudnia 1981 r.). „Przypominamy: trwa akcja »Zbiórka makulatury «. Warszawska młodzież składa książki W. Żukrowskiego pod jego drzwiami, ul. Karowa 14/16” (10 stycznia 1982 r.). „Uczniowie LO Konopnickiej w Warszawie zorganizowali 13.01 protest 20 minut milczenia na dużej przerwie. Protest poprzedziła akcja ulotkowa” (26-31 stycznia 1982 r.).

Nakład nieznany

W redakcji przepisywano na maszynie tylko kilkanaście pierwszych egzemplarzy. Rozsyłano je po mieście do osób, które na własnych maszynach powielały "IS" na przebitce przez kalkę. Niektórzy przepisywali ręcznie. W ten sposób liczba egzemplarzy mogła dochodzić do kilkuset.

- Gdy biuletyn opuszczał redakcję, traciliśmy nad nim kontrolę - mówi Joanna Szczęsna.

Misja "Informacji Solidarności" zakończyła się po dwóch miesiącach, gdy ta sama redakcja wydawała pierwszy numer "Tygodnik Mazowsze". Mimo to "IS" nadal się ukazywała. Co więcej "Tygodnik" nieraz powoływał się na nią jako na źródło informacji. - Oba pisma tworzyli ci sami ludzie. Wydawaliśmy je równolegle dla zmylenia władz - wyjaśnia Joanna Szczęsna.

  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':