Wydany właśnie box z ośmioma filmami Luca Bessona zasługuje na cztery gwiazdki. Nigdy za tym paryżaninem (rocznik 1959) nie przepadałem, ale hurtowe oglądanie jego dzieł każe docenić zalety tego reżysera. Po pierwsze, umiejętność pomysłowego opowiadania. Po drugie, zawstydzający, ale nieskrywany sentymentalizm. Po trzecie, wysoką temperaturę narracji. Bo Besson, by coś mu się udało, musi kochać, np. swoją aktorkę albo temat swej opowieści.
Na pewno udało mu się wprowadzić do świadomości masowej dwie postaci. Bohaterkę "Nikity" (1990), czyli zabójczą narkomankę (Anne Parillaud) zwerbowaną i wyszkoloną przez służby reprezentowane przez zauroczonego nią oficera prowadzącego (Tchéky Karyo) i Leona zawodowca (1994), czyli płatnego mordercę (Jean Reno) opiekującego się 12-letnią Matyldą (Natalie Portman). Z tym że to ona z tej dwójki jest doroślejsza.
Najwięcej wątków autobiograficznych kryje "Wielki błękit" (1988) - o współzawodnictwie Mayola (Jean-Marc Barr) i Enza (Jean Reno), nurków bijących rekordy świata w schodzeniu w podwodną głębinę. Jako dokumentalny odprysk "Wielkiego błękitu" należy traktować "Atlantis" (1991), czyli przyglądanie się z użyciem kamery podwodnym stworom i krajobrazom w rytm muzyki Erica Serry.
Dwa filmy Bessona oglądam zawsze ze specyficznej perspektywy. W futurystycznym "Piątym elemencie" (1997), w którym na dachu powietrznej taksówki Korbena Dallasa (Bruce Willis) ląduje Leeloo (Milla Jovovich), obchodzą mnie tylko kostiumy Jeana Paula Gaultiera. A w "Metrze" (1985) -
fryzura Freda (Christopher Lambert), odludka z paryskiego undergroundu okradającego pewną nadzianą damę (Isabelle Adjani).
Zmiany, jakie zaszły u Bessona co do sposobu pojmowania kina, najlepiej oddaje jednak porównanie dwóch jego fabuł. Najstarszej w tym zestawie - pozbawionej dialogów, czarno-białej "Ostatniej walki" (1983), o świecie po katastrofie nuklearnej, z bohaterem (Pierre Jolivet), który ma tylko jedno życzenie: przeżyć - z najmłodszą, czyli komiksowymi "Niezwykłymi przygodami Adeli Blanc-Sec" (2010). Adela (Louise Bourgoin) jest dziennikarką i miłośniczką egzotycznych przygód z początku XX wieku. Wyprawia się do Egiptu, by wykopać mumię lekarza faraona. Robi to, bo zna w Paryżu pewnego nawiedzonego profesora, który tę mumię ożywi, a wtedy egipski lekarz - na to przynajmniej Adela liczy - wyleczy jej siostrę Agatę, która uległa wypadkowi, grając w tenisa.