Prezentujemy dwadzieścia książek nominowanych do nagrody
Nike 2011. Wszystkim autorom zadaliśmy te same pytania. Dziś odpowiada Mirka Szychowiak, nominowana za tom wierszy "Jeszcze się tu pokręcę".
1. O czym jest pani książka? Jej akcja rozgrywa się głównie na planecie Ziemia. Jak wszystkim wiadomo, prawdopodobnie tylko tu dzieje się życie, które pozwala się dotknąć i posmakować. Przechadzam się po tym świecie i gadam na głos, czasem podsłuchuję i próbuję się uporać z tym, co mnie wytrąca z rytmu. Mnie i innych obywateli tego świata.
2. Jak pani sobie wyobraża swojego czytelnika? Jako osoba mająca na swoim koncie trzy wstrząsy mózgu, mam wrażenie, że mój czytelnik idealny to ktoś, kto potyka się na równej drodze, a bez trudu pokonuje wyboje, nawet wtedy, gdy musi nad nimi przefrunąć. A poważnie: taki ktoś, jeśli już wszedł czy włamał się do moich wierszy, powinien mnie usłyszeć i dać temu wyraz. Bez względu na to, czy jest mu ze mną po drodze, czy nie.
3. Jaka jest najważniejsza książka w pani życiu? Jest jedna, od której jestem uzależniona - to "Jesień w Pekinie" Borisa Viana. Groteska, czarny humor i absurd, z pozoru niemożliwy do przyswojenia, ale we mnie wzmacnia pewność, że to wszystko się działo naprawdę. Wierzę tej książce. Albo zwariowałam. Nie szkodzi. Napisałam kiedyś, że paranoja daje czasem trochę szczęścia, choć zdarza się, że boli.
4. Za żadną cenę nie chciałabym pisać jak... Ktokolwiek inny. Lepiej czy gorzej, szukam własnego języka, staram się stawiać kroki, omijając pozostawione wcześniej ślady. Jeszcze nie wiem, jak to się skończy, ale z ryzykantami łączy mnie dość bliskie pokrewieństwo.
5. Co jest ważniejsze - literatura czy polityka? Te zawodniczki uprawiają różne dyscypliny. W polityce odpowiedzialność za sukcesy czy porażki jest, a raczej powinna być, zbiorowa, podczas gdy literaturę rozlicza się "osobniczo". Jedno jest wspólne - wpływ na życie człowieka. Polityka wpływa niemal codziennie, literatura na jednych nieustannie, na innych - kiedy zostaje wywołana do tablicy. Ja z literaturą czuję się bezpieczna. Ale czy tylko o to powinno mi w życiu chodzić? Chyba nie, zwłaszcza że uwikłana i wpisana w Polskę muszę mieć uszy i oczy dookoła głowy.
6. Jeśli nie pani, to kto z dwudziestu nominowanych powinien dostać w tym roku nagrodę Nike? Tomasz Różycki należy do moich ulubionych poetów. Kiedy okazało się, że mój tomik także jest wśród nominowanych obok książki Różyckiego, oprócz euforii pojawiła się myśl: "I to by było na tyle, pani Mirko". "Księga obrotów" to dla mnie świeża porcja tlenu, bez którego trudno o oddech. Ciężko mi to wytłumaczyć. Bo nie warsztat, nie dyscyplina uporządkowanego i wyliczonego do ostatniej kropki poematu zachwyca najbardziej, ale to, że Różycki opowiada życie i uczestniczy w jego okolicznościach, wspaniale puentując odcinki tej podróży. Nie wymyśla historii. Opowiada. I to jak!
Wszystkie książki nominowane do nagrody Nike można kupić na kulturalnysklep.pl