"Być może pewni czytelnicy nie rozumieją, o co mi chodzi, ale przecież pisarz nie może odpowiadać za błędne odczytanie jego powieści. To nie wina Flauberta, że księża katoliccy zabraniali kiedyś czytać 'Panią Bovary' młodym dziewczynom, aby te przypadkiem nie nabrały chęci na zdradę małżeńską". Włoski pisarz tłumaczy także, że teorie spiskowe są silne, bo są wieczne: "Zdaniem Karla Poppera teorie spiskowe zaczęły się od Homera, bo wszystko, co się działo w Troi, zostało uknute wcześniej przez bogów na Olimpie. Pierwszych 10 lat mojego życia włoscy faszyści uczyli mnie, że Anglicy, Żydzi i kapitaliści spiskują przeciw biednym Włochom. A jeszcze niedawno Berlusconi wmawiał ludziom, że wszystko jest spiskiem komunistów. We Włoszech nie ma już komunistów, ale on twierdził, że szykują się do przejęcia władzy".
Pytany, czy nie pisze powieści zbyt erudycyjnych dla masowego czytelnika, Eco odpowiada: "Pewnie piszę dla masochistów. Ale jedynie wydawcy sądzą, że ludzie chcą prostych książek. Ludzie chcą wyzwań".
Źródło: Magazyn "Książki"