http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Martin Amis: Jak wam się nie podoba

Sebastian Łupak
2011-11-22, ostatnia aktualizacja 2011-11-21 17:49

Plotki z wyższej półki. W prowokacyjnym eseju w tygodniku "The New Yorker" brytyjski autor Martin Amis namawia czytelników, aby przyznali, że gdy mówią, iż "kochają jakiegoś autora, to w najlepszym razie kochają może połowę z tego, co napisał".

Martin Amis
Fot. MICHAŁ MUTOR/AGENCJA GAZETA
Martin Amis
Amis twierdzi, że z dzieł Joyce'a dobry jest co najwyższej "Ulisses" i "ewentualnie fragmenty 'Dublińczyków'"; że śmiało można wyrzucić trzy próby powieściowe Kafki "niedokończone przez niego i niedokończone przez nas"; że cały Milton to "Raj utracony", a fani Jane Austen nigdy nie przyznają, że trzy z jej sześciu powieści są słabiutkie. Dostało się nawet Szekspirowi. Amis twierdzi, że jego komedie są przeciętne ("'Jak wam się podoba' nam się nie podoba") i nie zna nikogo, kto z własnej woli chciałby przeczytać dramaty "Henryk VI" bądź "Życie i śmierć króla Jana". Natomiast z powieści "Podziemia" Dona DeLillo Amisowi podobają się tylko rozdziały - pierwszy i ostatni.

Źródło: Magazyn "Książki"
  • 1
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':