http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Po co dzieci?

Tomasz Kwaśniewski
2011-06-01, ostatnia aktualizacja 2011-06-02 15:05

Co powinno się twoim zdaniem zdarzyć, żeby ludzie chcieli mieć więcej potomstwa? - Potrzeba więcej radości wśród tych, którzy je mają

Rafał Porzeziński: Cóż może być bardziej radosnego niż kochająca rodzina? Ja uważam swoją za szczęśliwą, i to niezależnie od tego, że czasem wieczorem padamy na nosy
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Rafał Porzeziński: Cóż może być bardziej radosnego niż kochająca rodzina? Ja...
SERWISY

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Tomasz Kwaśniewski*: Powiedziałeś mi wcześniej, że jesteś wdzięczny "Gazecie Wyborczej", za co?

Rafał Porzeziński**: Jestem chrześcijaninem, katolikiem, a "Gazetę" postrzegam jako miejsce bardzo od tego dalekie. Nie kupuję jej, czytam ze smutkiem, czasem ze złością. Nie zgadzam się z jej linią, ale jak się okazuje, są sprawy, o które możemy walczyć wspólnie. Cieszę się, że podjęliście sprawę poruszoną w najnowszej akcji naszego stowarzyszenia, i to bez zbędnych pytań czy rozterek.

Za to jestem wdzięczny.

Przypomnij, proszę, na czym polegała, a w zasadzie polega, wasza ostatnia akcja.

- Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale najlepiej sprzedawanym tygodnikiem w Polsce jest "Tele Tydzień": milion trzysta tysięcy egzemplarzy. Sam producent, czyli wydawnictwo Bauer, mówi, że jego tygodnik dociera do siedmiu milionów odbiorców.

Wydawnictwo Bauer definiuje to pismo jako familijne, a jednocześnie od lat umieszcza w nim reklamy ostrych filmów pornograficznych na telefon. Czasem za złotówkę plus VAT.

Co ciekawe, reklamy tych filmów umieszcza pomiędzy reklamami dzwonków, tapet i gier. W tym tych dla dzieci.

Doniesienia o tym spływały do nas od kilku miesięcy, a od mniej więcej trzech rozpoczęliśmy research. Sprawdzaliśmy, do kogo należy ten rynek, kto jest za to odpowiedzialny i co można z tym zrobić.

Kodeks karny, konkretnie artykuł 202., mówi m.in., że nie można rozpowszechniać treści pornograficznych w taki sposób, by mogły się z nimi zapoznać osoby małoletnie.

24 maja złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez dwie firmy dystrybuujące ostrą pornografię przez sieci telefonów - to Emisja SA oraz Creative Team SA. Obie firmy, co sprawdziliśmy, nie weryfikują wieku swoich klientów. Wystarczy anonimowym kliknięciem potwierdzić pełnoletność.

Jednocześnie za naszą sprawą ludzie wysłali - dziś już ponad dwa tysiące - listów do wydawnictwa Bauer z protestem co do dystrybucji reklam tychże firm na łamach jego tygodników.

Po trzech godzinach od złożenia zawiadomienia i wysłania listów zarząd wydawnictwa Bauer wydał oświadczenie, że od 1 lipca tego typu reklam już nie będzie.

Sukces błyskawiczny.

- Z jednej strony tak, a z drugiej Bauer jeszcze przez cały miesiąc zamierza czerpać zyski z czegoś, co sam chyba uznaje za niestosowne. Czyli zarówno w Dzień Dziecka, jak i w Dzień Ojca wielomilionowe nakłady jego czasopism będą okraszone reklamami ostrej pornografii.

Poza tym mieliśmy nadzieję, że Bauer zrobi więcej, bo jak się okazuje, sam dystrybuuje pornografię za pośrednictwem telefonów komórkowych. A robi to przez serwis Hit Max.

Nie złożyliśmy zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez wydawnictwo Bauer, bo chcieliśmy dać im możliwość wyjścia z twarzą. Natomiast zaraz po oświadczeniu zarządu tego wydawnictwa, które "podzielając obawy i zastrzeżenia czytelników swoich czasopism", wycofało się z reklamowania tego typu usług, wysłaliśmy SMS-a i z Hit Max otrzymaliśmy ostre porno bez faktycznej weryfikacji wieku.

Rozumiem, że to, na czym wam zależy...

- ... to to, by przestrzegane było prawo, które mówi, że małoletni poniżej 15 lat nie może mieć dostępu do pornografii. Czyli żeby dystrybutor, nim wyśle komuś film, weryfikował jego wiek. Jak? W Wielkiej Brytanii i innych krajach potrafią to robić. Trzeba wykazać się pełnoletnością, żeby korzystać z serwisów dla dorosłych. W jaki sposób to robią? Nie mam pojęcia, to nie sprawa rodziców, tylko tych, którzy na tym zarabiają.

Druga sprawa - zależy nam na tym, by na łamach czasopism familijnych reklamy porno nie były zamieszczane obok reklam adresowanych również do dzieci.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 26
  • 14
  • 11
  • 14
  • 13
  • 40 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    36 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':