http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Obama o planach spalenia Koranu: "Bonanza rekrutacyjna dla Al-Kaidy"

awe, rik, PAP
2010-09-09, ostatnia aktualizacja 2010-09-09 17:22
Tysiące muzułmanów protestowało w Pakistanie przeciwko planom pastora Jonesa
Tysiące muzułmanów protestowało w Pakistanie przeciwko planom pastora Jonesa
Fot. FAISAL MAHMOOD REUTERS

W wywiadzie dla telewizji ABC News Barack Obama nazwał plan spalenia Koranu "bonanzą rekrutacyjną" dla Al-Kaidy. Ostrzegł też, że mogłoby to zagrozić bezpieczeństwu żołnierzy amerykańskich oraz doprowadzić do aktów przemocy w Afganistanie i Pakistanie. Departament Stanu USA ostrzegł już ambasady, a sam pastor oświadczył, że jest skłonny przemyśleć swój pomysł.

Barack Obama
Fot. Rick Bowmer AP
Barack Obama
Prezydent USA Barack Obama potępił planowane przez pastora z Florydy spalenie egzemplarzy Koranu w rocznicę zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 roku. Także prezydent Pakistanu potępił plany spalenia Koranu. Asif Ali Zardari uznał je za "obrzydliwe" - podała w komunikacie kancelaria prezydenta.

Jak poinformowano, projekt ten "zaogni uczucia muzułmanów na całym świecie i nieodwracalnie zaszkodzi harmonii między (wyznawcami różnych) religii i pokojem na świecie".

Departament Stanu poprosił ambasady amerykańskie, by oceniły zagrożenie, jakie może dla nich stanowić plan spalenia w sobotę egzemplarzy Koranu - powiedział rzecznik Departamentu Stanu agencji AFP. Kilka palcówek dyplomatycznych już "opublikowało komunikaty ostrzegawcze" - powiedział rzecznik Mark Toner.

Pastor się zastanawia

Pastor Terry Jones, który chce w sobotę spalić publicznie około 200 egzemplarzy Koranu, dał do zrozumienia, że może przemyśleć swoje plany, jeśli skontaktują się z nim władze amerykańskie.

- Oczywiście skłoniłoby to nas do zastanowienia. To zresztą teraz robimy. Nie sądzę, że moglibyśmy zignorować taki apel - powiedział w opublikowanym w czwartek wywiadzie przywódca liczącego ok. 50 wiernych Kościoła ewangelikalnego Dove World Outreach Center w Gainesville na Florydzie.

Pastor dodał w wywiadzie dla dziennika "USA Today", że jak dotąd nie skontaktował się z nim ani Biały Dom, ani Departamentu Stanu, ani Pentagon.

Drugi pod względem hierarchii pastor Kościoła Wayne Sapp powiedział ze swej strony, że wspólnota "wciąż się modli", i nie wykluczył rezygnacji z planów spalenia Koranu.

Pastor Terry Jones z liczącego około 50 wiernych Kościoła Dove World Outreach Center w Gainesville na Florydzie zapowiada, że w sobotę uczci rocznicę zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 roku spaleniem ok. 200 egzemplarzy Koranu.

Kościół wezwał wiernych z innych ośrodków religijnych do oddania w podobny sposób hołdu ofiarom ataków na wieżowce World Trade Center w Nowym Jorku.

"Precz z Ameryką!"

Przeciwko planom spalenia egzemplarzy Koranu protestowało na północ od Kabulu tysiące Afgańczyków - poinformowały władze lokalne. Manifestacja odbyła się w Mahmud Raki w prowincji Kapisa, w pobliżu dużej bazy lotniczej sił amerykańskich w Bagramie - powiedział gubernator prowincji Abdul Halim Ajar.

Zebrani skandowali "Precz z Ameryką!", a także wykrzykiwali inne hasła antyamerykańskie i antychrześcijańskie. Spalili również flagę amerykańską. Według rzecznika afgańskiego MSW Zemaraia Baszeriego inna manifestacja na mniejszą skalę odbyła się w okręgu Deh Zabat na północ od Kabulu.

  • 13 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':