http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rozpacz w Pakistanie. Powódź dotknęła 2,5 mln ludzi. "Stracili wszystko"

lg, mm, PAP, AFP
2010-08-02, ostatnia aktualizacja 2010-08-02 23:45
Rodzina niesie pudła z żywnością dostarczane przez żołnierzy. Wskutek powodzi ucierpiało 2,5 miliona osób. Prawie milion straciło domy
Rodzina niesie pudła z żywnością dostarczane przez żołnierzy. Wskutek powodzi ucierpiało 2,5 miliona osób. Prawie milion straciło domy
Fot. ADREES LATIF REUTERS

Nawet 1500 osób mogło zginąć w wyniku powodzi spowodowanych deszczami monsunowymi w Pakistanie. Skutki żywiołu dotknęły 2,5 miliona ludzi. Prawie milion osób straciło domy.

Według meteorologów przez Pakistan przeszły największe ulewy i powodzi od roku 1929
Fot. Mohammad Sajjad AP
Według meteorologów przez Pakistan przeszły największe ulewy i powodzi od roku...
Obóz niedaleko miasta Nowshera, armia rozdaje pomoc
Fot. Anjum Naveed AP
Obóz niedaleko miasta Nowshera, armia rozdaje pomoc
GALERIA ZDJĘĆ
- W regionach najmocniej dotkniętych całe wsie zostały nagle zniszczone przez potoki wody - poinformował Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK), podkreślając, że miliony ludzi "straciły wszystko". Według wstępnych informacji, domy straciło 980 tys. ludzi - podaje ONZ. 1500 mogło zginąć. Władze Pakistanu obawiają się jednak, że liczba ofiar wciąż będzie rosnąć.

"Straciłem wszystko"

- Udało nam się ocalić jedynie życie. Nikt do nas nie przyszedł - żali się nauczyciel z Doliny Swat Mihradżudin Chan. - Jesteśmy traktowani jak sieroty, jak zwierzęta - dodaje.

- Woda zabrała mój dom. Nic nie zostało. Straciłem wszystko - mówi 51-letni Ajmair Shah z miasta Nowshehra. Płacze. Trafił do szpitala w stanie szoku. Niedaleko miasta powstał obóz dla kilkuset rodzin, które zostały pozbawione domów. Samochody wojskowe dowożą tam jedzenie. Za każdym autem biegnie tłum ludzi. - To upokarzające, rzucają nam jedzenie jak zwierzętom - mówi jeden z mężczyzn przebywających w obozie. Jak podkreśla, władze nie zorganizowały sprawnie pomocy.

Jak podkreślają wolontariusze pracujący na miejscu, ludziom brakuje wody i jedzenia. Na ulicach i drogach leżą padłe zwierzęta. Władze i wolontariusze obawiają się epidemii. Są już pierwsze przypadki cholery. Ludzie zgłaszają się po pomoc z zakażeniami przewodu pokarmowego, wielu wciąż jest w szoku.

Nie można dotrzeć do wielu osób

Ekipy ratunkowe próbują dotrzeć do dziesiątek tysięcy ludzi wciąż uwięzionych na zalanych terenach. Utrudnia im to stan dróg i mostów, z których wiele zostało zniszczonych. Najtrudniejsza sytuacja panuje na północy kraju, gdzie jeszcze niedawno siły rządowe walczyły z talibskimi rebeliantami.

Kolejny problem: infrastruktura. - Zniszczona została cała infrastruktura, którą budowaliśmy przez ostatnich 50 lat - powiedział przedstawiciel lokalnej agencji ds. nadzwyczajnych w prowincji Chajber Pachtunchwa. Władze skierowały do akcji ratunkowej około 30 tys. żołnierzy.

Pomoc

Dotychczas ambasada Stanów Zjednoczonych ogłosiła, że USA przekażą 10 mln dol. na pomoc humanitarną, a UE chce na ten cel wydać 30 mln dol.

Tymczasem agencja Reutera poinformowała, że z propozycją udzielenia pomocy powodzianom wystąpiły islamskie organizacje charytatywne, które mogą być powiązane z ugrupowaniami terrorystycznymi. Jak podkreśla agencja, organizacje te mogą dzięki temu zyskać poparcie wśród mieszkańców regionu.

Wątpliwości budzi m.in. organizacja Falah-i-Insaniat (Fundacja na rzecz dobrobytu ludzkości). Rzecznik organizacji Salman Shahid poinformował, że jego fundacja utworzyła 13 szpitali i obozów dla ludzi, którzy w wyniku powodzi musieli opuścić swoje domy. Podobne działania prowadzi kilka innych grup. Jak podkreśla Reuters, Falah-i-Insaniat jest podejrzewana o związki z Jamaat-ud-Dawacharity, której działalności zabroniła w grudniu ub. r. Rada Bezpieczeństwa ONZ za powiązania z Lashkar-e-Taiba, grupą obwinianą za ataki na Bombaj z 2008 roku.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':