Najpierw dostało się Facebookowi. Już w środę rząd kazał miejscowym dostawcom internetu zablokować do 31 maja dostęp do popularnego portalu społecznościowego. Poszło o akcję "Narysujmy sobie Mahometa", która zachęcała internautów, żeby 20 maja zamieszczali w portalu podobizny proroka islamu. Projekt oburzył muzułmanów, którzy nie uznają prezentowania postaci ludzkich w sztuce sakralnej, a postaci Mahometa, otaczanej szczególnym szacunkiem, nie wolno portretować w ogóle.
W 2005 r., kiedy duńska gazeta "Jyllands-Posten" opublikowała serię karykatur Mahometa, protestowali muzułmanie na całym świecie, a autorom karykatur wielokrotnie grożono śmiercią.
Nową kontrowersję z podobiznami Mahometa wywołały najnowsze odcinki amerykańskiej kreskówki "South Park", gdzie pojawia się postać proroka islamu. Mahomet jest jednak przebrany w całkowicie zakrywający go strój misia, co ma być satyrą na zakaz przedstawiania go.
Kiedy groźby muzułmańskich radykałów pod adresem twórców serialu doprowadziły do wycięcia scen z Mahometem, internauci uznali to za cenzurę. - Prześladowanie przez muzułmańskie grupy nie będzie tolerowane w wolnym kraju - tłumaczy Mimi Sulpovar, Amerykanka, która założyła grupę "Narysujmy sobie Mahometa".
W czwartek władze zablokowały też dostęp do YouTube, serwisu, na którym internauci mogą umieszczać i oglądać filmy. - To jedyny sposób, żeby zapobiec ukazaniu się tam zapowiadanych świętokradczych treści - ogłosił Urząd ds. Telekomunikacji. Z kolei minister ds. religii Hamid Said Kazmi przyznał, że blokada to tymczasowe rozwiązanie i że państwa muzułmańskie powinny ustalić, jak zapobiegać publikacjom wizerunku proroka.
Chociaż Koran nie zakazuje przedstawiania wizerunku Mahometa, zakaz taki pojawi się w późniejszych koranicznych komentarzach. Ikonoklazm, czyli zakaz tworzenia wizerunku, jest znany także w chrześcijaństwie -
Kościół ortodoksyjny do dzisiaj nie pokazuje twarzy Boga.
Wygląda na to, że reakcja władz Pakistanu była mocno przesadzona. 20 maja po południu do grupy "Narysujmy sobie Mahometa" na Facebooku dołączyło zaledwie 46 osób, z czego tylko trzy zamieściły karykatury proroka.