Po zabójcach polskiego inżyniera nie "można spodziewać się jakichkolwiek przejawów ludzkiego zachowania" - powiedział w rozmowie z radiem TOK FM Khalid Hameed Farooki, pakistański dziennikarz Telewizji GEO, która pierwsza poinformowała o śmierci Polaka. - Nie można im ufać w kwestii zwrotu ciała inżyniera - powiedział.
Fot. Google Maps
Miejscowość Pind Sultani, w której znaleziono ostrzelany samochód zamordowanego...
- W kontaktach z tego rodzaju terrorystami trzeba być wyjątkowo ostrożnym - podkreśla dziennikarz. - Są nieprzewidywalni, zmieniają żądania - dodał. - Możecie sobie wyobrazić jak oni zabili Piotra i nie możecie oczekiwać od nich żadnych ludzkich zachowań czy reakcji.
Jak ocenił trudno powiedzieć, czy terroryści zgodzą się oddać ciało zamordowanego inżyniera. - Nie można ufać, że oddadzą ciało - powiedział. - Trudno jednak przewidywać ich zachowanie. To ludzie bez zasad. Nie przestrzegają nawet zasad wojennych. To brutalni przestępcy.
Pracownika Geofizyki Kraków uprowadzono w Pakistanie 28 września 2008 r. Terroryści grozili zabiciem go, jeśli rząd Pakistanu nie spełni do 4 lutego ich żądań: wycofania sił bezpieczeństwa z terytoriów plemiennych i uwolnienia ich kompanów. Ultimatum przesunięto o 48 godzin. 7 lutego pakistańska telewizja Geo TV podała, że Stańczaka zamordowano.