http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Porywacze przesuną termin ultimatum? Syn apeluje o uwolnienie ojca

awe, ga, Gazeta.pl, IAR
2009-02-04, ostatnia aktualizacja 2009-02-04 17:33

- Polak porwany w Pakistanie żyje i jest w dobrej kondycji - powiedział rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Według niego MSZ ma sygnały, że porywacze są skłonni przesunąć termin ultimatum ws. uwolnienia polskiego geologa. - Chciałbym prosić ludzi, którzy porwali tatę o uwolnienie go - apeluje w radiu TOK FM 13 - letni Michał, syn porwanego.

Baza Geofizyki Kraków w Pakistanie, 200 kilometrów na południowy zachód
od Islamabadu. Stąd rankiem 28 września wyjechał w teren 42-letni Piotr.
Talibowie uprowadzili Polaka, zabili towarzyszących mu Pakistańczyków.
Po porwaniu Geofizyka ewakuowała wszystkich Polaków do kraju.
Zdjęcie z 30 września
Fot. SHABBIR HUSSEIN PAP/EPA
Baza Geofizyki Kraków w Pakistanie, 200 kilometrów na południowy zachód od...
Miejscowość Pind Sultani, w której znaleziono ostrzelany samochód zamordowanego Polaka
Fot. Google Maps
Miejscowość Pind Sultani, w której znaleziono ostrzelany samochód zamordowanego...
- Mamy informację, że porywacze prawdopodobnie przesuną termin i zmienią zakres żądań - poinformował Paszkowski. Dodał, że ta informacja pochodzi od wysokiego przedstawiciela władz Pakistanu. Rzecznik MSZ potwierdził, że uprowadzony Polak żyje i jest w dobrej kondycji fizycznej. - Nie mamy więcej informacji - powiedział. Zapewnił, że są wywierane naciski na porywaczy, żeby termin został przesunięty. - Mamy nadzieję, że zakres żądań będzie zmieniony - oświadczył. Przyznał, że wysłany w tej sprawie do Pakistanu specjalny wysłannik mediuje ws. uwolnienia od trzech miesięcy. Rzecznik MSZ nie chciał się odnieść do informacji ws. okupu. Pytany o szanse przesunięcia terminu powiedział, że "istnieje skłonność ze strony porywaczy do przesunięcia, ale nie mamy informacji że termin będzie przesunięty".

W środę mija termin ultimatum postawionego 30 stycznia przez porywaczy polskiego geologa. W ubiegłym tygodniu pakistański dziennik "Dawn" poinformował, że porywacze grożą zabiciem Polaka, jeśli rząd Pakistanu nie spełni do 4 lutego ich żądań: wycofania sił bezpieczeństwa z terytoriów plemiennych i uwolnienia więzionych towarzyszy porywaczy.

Zbierze się sztab antykryzysowy

Najprawdopodobniej jeszcze w środę po południu zbierze się sztab kryzysowy w sprawie porwanego w Pakistanie Polaka - poinformował dziennikarzy rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Jak podkreślił, do MSZ mogą dotrzeć informacje, które będą podstawą "podjęcia dalszych decyzji" przez grupę koordynującą działania. - Czekamy na najważniejszą wiadomość, na potwierdzenie przez porywaczy, że przesuwają termin ultimatum - zaznaczył.

Rzecznik MSZ poinformował, że od momentu porwania Polaka resort jest w stałym kontakcie z jego rodziną. Jak dodał, pracownik resortu został oddelegowany do tego zadania. Według Paszkowskiego, informowana była m.in. siostra porwanego i jego partnerka życiowa. Zaznaczył, że kontakt telefoniczny z rodziną był utrzymywany "nawet dwa razy dziennie".

"Dziś dowiemy się o losie Piotra"

Dziś pojawiła się relacja pakistańskiego dziennikarza z przedstawicielami porywaczy Polaka - Dzisiaj wieczorem dowiemy się o losie Piotra - powiedział dziennikarz. - Powiedzieli tylko, że wieczorem - mówił Polskiemu Radiu pracownik gazety "Dawn".

Pakistański dziennikarz Abdul Sami Paracha twierdzi, że dwa dni temu rozmawiał z jednym z pośredników w sprawie porwanego Polaka. - Przedwczoraj spotkaliśmy się z jednym z ich wysłanników. On powiedział, że dzisiaj wieczorem dowiemy się o losie Piotra, bo dzisiaj mija ultimatum. Nie podali żadnej konkretnej godziny, powiedzieli tylko, że wieczorem - powiedział dziennikarz Polskiemu Radiu.

Pakistański rząd ma czas do wieczora na spełnienie żądań porywaczy polskiego inżyniera. Przedstawiciele ugrupowania Tehrik-e-Taliban twierdzą, że to właśnie oni przetrzymują Polaka. Zapowiedzieli, że jeśli do wieczora nie zostaną spełnione ich postulaty, Polak zginie.

Eksperci w Pakistanie przypuszczają, że porywacze nie będą chcieli zabijać Polaka, bo chodzi im o okup.

Magdalena Pachocka, rzecznik Geofizyki Kraków nie potwierdza, że chodzi o pieniądze. - Nie mamy żadnych informacji o tym, że porywaczom chodzi o okup. Nie chcemy komentować spekulacji - mówiła - Jesteśmy w intensywnym kontakcie z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, ale nie mamy szczegółowych danych o działaniach operacyjnych. A nawet gdybyśmy je mieli, to nie moglibyśmy ich upublicznić - mówiła dziennikarzom.

Według miejscowych mediów oraz informacji Polskiego Radia, Piotr S. jest przetrzymywany w rejonie miasta Darra Adam Khel. To górzysty i trudno dostępny z zewnątrz teren niedaleko tak zwanych terytoriów plemiennych.

  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':