http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Obowiązek pojednania

Bartosz T. Wieliński
2009-09-17, ostatnia aktualizacja 2009-09-16 20:25

Były niemiecki prezydent Richard von Weizsäcker i prof. Władysław Bartoszewski - przyjaciele i politycy - rozmawiali wczoraj o Polsce, Niemczech i Europie .

Richard von Weizsäcker
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Richard von Weizsäcker
Prof. Władysław Bartoszewski
Fot. Paweł Kozioł / AG
Prof. Władysław Bartoszewski
To był arcyciekawy dialog dwóch pomnikowych postaci polskiej i niemieckiej polityki. Od razu było widać , ze w Centralnej Bibliotece Rolniczej spotkali się starzy przyjaciele. Von Weizsäcker i Bartoszewski od dziesięcioleci angażowali się polsko-niemieckie pojednanie. Robią to zresztą do dziś - profesor jako minister ds. dialogu międzynarodowego w rządzie Donalda Tuska, a prezydent jako nieformalny doradca kanclerz Angeli Merkel.

Weizsäcker 1 września 1939 r. wkroczył do Polski jako żołnierz Wehrmachtu, dzień później od polskiej kuli zginął jego brat. Bartoszewski podczas wojny działał w AK i był więźniem Auschwitz. - W 1939 r. zawaliły wam się światy. Jak zamieniliście rozpacz w dążenie do pojednania? - pytał prowadzący spotkanie Jarosław Kurski, zastępca redaktora naczelnego "Gazety".

- Dla mnie dążenie do pojednania z Polską było obowiązkiem całego pokolenia - wspominał von Weizsäcker i wyjaśniał, że była to odpowiedź na potworności wywołanej przez Niemców wojny. Z uznaniem mówił o liście polskich biskupów, w którym wybaczali Niemcom i prosili wybaczenie. Bartoszewski zaś barwnie opowiadał o swojej przedwojennej fascynacji niemiecką kulturą i o tym, że jeszcze podczas wojny obawiał się, by nienawiść do Niemców nie zatruła Polaków. Wspominał też rolę Karola Wojtyły, który jako krakowski biskup dążył do pojednania.

Konrad Schuller warszawski korespondent "Frankfurter Allgemeine Zeitung" pytał o Europę i jej przyszłość. Czy nie pogrążyła się w drobiazgowych sporach o paragrafy?

Von Weizsaecker i Bartoszewski mówili, że są optymistami. Opowiadali się jednak za Europą, której członkowie zachowują kulturową odrębność.

Cieszyła ich też codzienna normalność między Polakami a Niemcami. - Byłem w polskim nadgranicznym miasteczku. Burmistrz mówił, że rozumie się świetnie z niemieckim burmistrzem z drugiej strony Nysy, bo obydwoje są wypędzonymi. On z Ukrainy, a Niemiec ze Śląska - mówił von Weizsaecker

•  Dyskusja „Pomyśleć Europę od nowa. Rozumieć historię - budować przyszłość” to część cyklu debat organizowanych przez „Gazetę”, Fundację im. Friedricha Eberta, Fundację Konrada Adenauera, Goethe-Institut w Warszawie, Uniwersytet Warszawski i Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':