Opowiadający o zapomnianym aspekcie wojny secesyjnej film Edwarda Zwicka to jeden z najdoskonalszych dramatów historycznych w dziejach kina amerykańskiego.
Już w chwili premiery film uznano za objawienie - w obsypanym Oscarami dramacie dostrzeżono początek poprawności politycznej w kinie amerykańskim, impuls dla "nowego kina Czarnych", które rozwinęło się na przełomie lat 80. i 90., wręcz dla kulturalnego "przebudzenia Czarnych". Ale ograniczenie roli filmu Zwicka wyłącznie do regulacji stosunków rasowych (w obiegowej opinii wojna wybuchła w obronie Murzynów zmuszanych do pracy niewolniczej) jest dla reżysera niesprawiedliwe.
"Chwała" to także nowe spojrzenie na samą wojnę secesyjną. Dotąd wydarzenia lat 1861-65 kino postrzegało jako romantyczną przygodę. Zwick przypomniał, że był to przede wszystkim okres bratobójczych walk, z których wyrosło nowoczesne społeczeństwo. Zamiast na epickie widowisko postawiono na historyczną wierność, pedantyczną dbałość o szczegóły i pietyzm w odtworzeniu kluczowych bitew. Nie dość tego - jeszcze raz powróciły na ekran pytania o sens wojny, nie tylko secesyjnej; pytania, jakie towarzyszyły filmom o wojnie wietnamskiej, a które wyciszono w czasach reaganowskich jako defetystyczne.
To jednak nie do końca tłumaczy szum wokół "Chwały". Oto film opowiada o pierwszej czarnej jednostce bojowej w armii amerykańskiej - 54. regimencie stanu Massachusetts. Jest to historia gorzka, ukazująca, jak dalece deklarowana równość rasowa odbiegała od rzeczywistości. Murzyni musieli wywalczyć wolność i równość w starciu nie tyle z konfederatami, ile z Białymi w ogóle, skoro nawet idealistycznie nastawieni abolicjoniści nie rozumieli zasad rasowej równości.
Chwała Zone Europa czwartek 20:00 - film historyczny, USA 1989, reż. Edward Zwick, wyk. Matthew Broderick, Denzel Washington