http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Lepsi legalni niż nielegalni

Marcin Wojciechowski
2011-06-21, ostatnia aktualizacja 2011-06-21 09:28

Rząd chce jeszcze w tej kadencji ogłosić abolicję dla nielegalnych imigrantów. Obejmie ona tych, którzy są w naszym kraju nieprzerwanie od prawie czterech lat oraz uchodźców, którzy są tu od prawie dwóch lat i nie dostali azylu.

Marcin Wojciechowski
.
Marcin Wojciechowski
ZOBACZ TAKŻE
W poniedziałek "Gazeta" opisała szczegóły rządowego planu. W internecie rozpętała się dyskusja, czy warto legalizować nielegalnych, których może być w Polsce od 40 do nawet 400 tys.

Poprzednie dwie abolicje ogłaszane przez Polskę skończyły się porażką. Z ostatniej skorzystało zaledwie 2 tys. ludzi. Kryteria były tak wyśrubowane, że załapali się jedynie bogacze mający w Polsce mieszkania lub firmy. Dlaczego warto legalizować imigrantów? Bo Polska i tak potrzebuje rąk do pracy z powodu kryzysu demograficznego. Bo lepsi legalni imigranci niż podziemie, którego skali nikt nie jest w stanie oszacować. Bo sporo imigrantów jest zintegrowanych z naszym krajem, znają język, pracują na czarno, a mając legalny pobyt płaciliby podatki, mogliby kupować mieszkania, samochody, bez strachu posyłać dzieci do szkoły i korzystać z opieki lekarskiej, płacąc składki na ZUS.

Jest oczywiście ryzyko, że korzystając z abolicji spróbują zalegalizować się w Polsce imigranci, którzy nie spełniają kryteriów albo rozmaite szemrane postaci. Ale od tego jest Urząd ds. Cudzoziemców, by ich sprawdzić. Decyzja zezwalająca na pobyt w trybie abolicji nie będzie przecież przyznawana automatycznie.

Dzięki dobrze przeprowadzonej abolicji dowiemy się, ilu naprawdę nielegalnych imigrantów jest w Polsce. A dziś rząd, Straż Graniczna i organizacje pozarządowe przerzucają się najróżniejszymi liczbami. Abolicja pomoże Polsce wypracować racjonalną politykę migracyjną na kilka lat. Na razie - m.in. z braku precyzyjnych danych o liczbie imigrantów - poruszamy się jak we mgle.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':