Wśród haseł, oczywiście, "Gazeta Wyborcza": "Organ wykształciuchów. Ostatnio biuro prasowe ambasady Federacji Rosyjskiej". Prosto, prawdziwie, odważnie.
A to moje propozycje haseł do jego alfabetu:
Wildstein Bronisław - najwybitniejszy szef
TVP; ostatnio w biurze prasowym IV RP i
IPN, rzecznik wszystkich zdradzonych o świcie;
Ziemkiewicz Rafał - człowiek, który prawdopodobnie nie wie, co to znaczy obciach. Dowód: na okładce swojej ostatniej książki napisał: "Najwybitniejszy polski publicysta"; mało tego - w weekendowej "Rzeczpospolitej" jako pierwszy napisał recenzję z własnej książki;
Łysiak Waldemar - najwybitniejszy felietonista "Uważam Rze"; pisze w tym tygodniku, bo - cytat - "tutaj pisze Dorota Gawryluk, w której od dawna się nieszczęśliwie kocham";
"Uważam Rze" - najwybitniejszy tygodnik wydawany w obszarze kondominium rosyjsko-niemieckiego; wybitniejsza jest tylko "Gazeta Polska".