http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Referendalne oszustwo

Dominika Wielowieyska
2012-02-13, ostatnia aktualizacja 2012-02-12 22:38

Dlaczego Polacy nie mieliby mieć prawa głosu w tak ważnej kwestii jak wydłużenie wieku emerytalnego? - pytają zwolennicy referendum.

Dominika Wielowieyska
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Dominika Wielowieyska
ZOBACZ TAKŻE
Ano dlatego, że referendum ma sens, gdy chodzi o decyzję w równym stopniu dotyczącą nas wszystkich, taką jak przystąpienie do Unii Europejskiej czy akceptacja nowej konstytucji. Wydłużenie wieku emerytalnego nie należy do tej kategorii, bo nie wpływa bezpośrednio np. na życie emerytów. Nie jest dotkliwe dla osób, które wkrótce przejdą na emeryturę, bo praca będzie wydłużana stopniowo: mężczyźni w wieku 67 lat będą przechodzić na emeryturę dopiero w 2020 r., a kobiety - w 2040. Przecież trudno byłoby sobie wyobrazić, byśmy decydowali w referendum np. o tym, ile lat mają pracować mundurowi czy górnicy.

Wydłużenie wieku emerytalnego jest trudną decyzją, za którą rządzący muszą wziąć odpowiedzialność. Muszą też zapewnić Polsce stały i zdrowy wzrost gospodarczy. Tak by wszyscy w naszym kraju, także ci zbliżający się do emerytury, mieli jak najmniej problemów ze znalezieniem pracy. To mogą zapewnić inwestycje finansowane z oszczędności, które przyniesie reforma.

Rządzący muszą w ciągu następnych kilkunastu lat zbudować system, w którym pracownikom po pięćdziesiątce zaoferuje się nowe możliwości przekwalifikowania. I z tego musimy rozliczać ich w wyborach.

Polacy, odpowiadając na referendalne pytania sformułowane przez "Solidarność", OPZZ i SLD, tak naprawdę nie wiedzieliby, w jakiej sprawie głosują. Bo alternatywą dla reformy emerytalnej są rosnące podatki, bardzo niskie emerytury i powiększające się obszary biedy. W wersji skrajnej, ale całkiem prawdopodobnej, scenariusz grecki. Bo rodzimy mniej dzieci i żyjemy coraz dłużej, a nasz system emerytalny nie wytrzyma takiego obciążenia finansowego.

O tym opozycja nie chce rozmawiać. Woli w dość prymitywny sposób grać na zrozumiałych lękach Polaków i podsuwać im ideę referendum. To skrajna nieodpowiedzialność.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 80 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    125 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':