http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Iluzja mocy

Marek Beylin
2012-01-25, ostatnia aktualizacja 2012-01-24 23:03

Chętnie dam wiarę zapewnieniom rządu, że nie chciał ukryć zapisów ACTA. Problem w tym, że nie miał ochoty o nich dyskutować. Zamiast więc - jak nakazuje obyczaj w demokratycznym państwie - ogłosić debatę z udziałem wszystkich zainteresowanych, rządzący ograniczyli się do wpuszczenia projektu ACTA do Sejmu.

Marek Beylin
fot. AG
Marek Beylin
ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Donald Tusk zapowiada, że Polska podpisze ACTA, ale rząd chce razem z internautami ''przygotować przepisy, które dadzą pełną gwarancję wolności w internecie''. Wierzysz, że kompromis, który zadowoli obie strony jest możliwy?

Tak, bo Platformie zależy na głosach internautów
Nie, to tylko mydlenie ludziom oczu
Nie wiem co o tym myśleć

Tyle że dziś wskutek tej stawki na ciszę i spokój wszyscy, łącznie z rządem, jesteśmy w gorszej sytuacji, niż gdybyśmy wcześniej dyskutowali o ACTA. Wychodzi bowiem na to, że rząd, przepychając ACTA, lekceważy naszą wolność i nasze prawa. Trudno o poważniejszy powód do niepokoju.

Tak się mści przekonanie, że da się prowadzić politykę wyłącznie między partiami, pomijając aktywne środowiska społeczne.

Zresztą niebezpieczeństwo nie minęło, bo PO postawiła cały problem na głowie. Podpiszemy ACTA, a później, przed ratyfikacją, będziemy dyskutować i wyjaśniać - mówi minister Michał Boni. Nie wyjaśnia tylko, czy po podpisaniu tego porozumienia Polska może jednostronnie zmieniać jego treść. Obawiam się, że nie może. Nie jest to więc rozwiązanie problemu, tylko odwlekanie - do momentu ratyfikacji ACTA przez parlament. Ta niewiara rządzących w to, że polityka tworzy się także poza partiami politycznymi, w różnych aktywnych środowiskach, wpycha PO w nierzeczywistość. W fałszywe poczucie mocy i skuteczności. Jak wielka to iluzja, okazuje się właśnie wtedy, gdy niepartyjne społeczeństwo pokazuje swą siłę, zmuszając rząd do odkręcania tego, co zdawało się już przesądzone.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':