http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PO vs. polska prawica

Krystyna Naszkowska
2011-12-10, ostatnia aktualizacja 2011-12-10 11:12

Ostatni szczyt Unii pokazuje jak bardzo różni się partia rządząca czyli Platforma Obywatelska od prawicowej opozycji.

Krystyna Naszkowska
.
Krystyna Naszkowska
ZOBACZ TAKŻE
Na przykład w formułowaniu naszego interesu narodowego. Dla PiS i Solidarnej Polski ten interes polega na trzymaniu się jak najdalej od kłopotów strefy euro i broń boże nie partycypowaniu finansowo w tych kłopotach. Dlatego pomysł Tuska by Polska pożyczyła MFW część rezerwy Narodowego Banku Polskiego na ratowanie strefy budzi tak wielkie oburzenie.

Posłanka Marzena Wróbel (SP) uważa, że to się negatywnie odbije na rozwoju naszego kraju, wszak te rezerwy mogłyby pójść na repolonizowanie banków. Europoseł PiS Ryszard Czarnecki mówi, że Tusk chce bez sensu by polski podatnik pomagał znacznie bogatszemu podatnikowi strefy euro.

Tymczasem wedle europosła PO Pawła zalewskiego nasz jak najbardziej narodowy interes wymaga, by Unia się nie rozpadła, a żaden kraj strefy euro nie zbankrutował.

Nasz rozwój w dużej mierze zależy od eksportu, który daje aż 40 proc. PKB Polski. A ponad 80 proc. tego eksportu idzie do krajów Unii (z czego 26 do Niemiec). Jeśli ten eksport się załamie, bo kraje które kupują nasze produkty będą miały kłopoty, to używając słów posłanki Wróbel "odbije się to negatywnie na naszym rozwoju".

Do tego mamy swój interes w tym by strefa euro miała się dobrze. Liczymy że z budżetu Unii przez najbliższe siedem lat napłynie do Polski ok. 80 mld euro na budowę dróg, rozwój kolei, infrastrukturę. I jeszcze kilkanaście miliardów na rolnictwo.

Jeśli Unia pogrąży się w kryzysie możemy o takich pieniądzach zapomnieć. Zwłaszcza jeśli będziemy z boku przyglądać się kłopotom innych, zachowując dystans. Tak prawica sobie przecież wyobraża suwerenność kraju - pieniądze można od innych brać, ale do niczego nie wolno się zobowiązywać.

Z matematycznego punktu widzenia wydaje się lepiej zaryzykować (pewności oczywiście nie ma) i pożyczyć pieniądze z rezerw NBP na ratowanie Unii i własnego rozwoju niż przyglądać się jak spada nam eksport a Unia tnie nam fundusze.

Ale z matematyką polityka niewiele ma wspólnego. Bo to, ile mamy Unii pożyczyć też zależy od orientacji politycznej wyliczającego. Unia chce zasilić MFW kwotą 200 mld euro, z czego 50 mld miałby pochodzić od państw spoza strefy euro, w tym Polski.

Od razu w Brukseli zgodziło się na to sześć krajów, trzy inne czekają na akceptację swoich parlamentów. Dla europosła PO Pawła Zalewskiego oznacza to, że 50 mld podzieli się między 9 krajów, więc my zapłacimy najwyżej kilkanaście miliardów. Dla Marzeny Wróbel całą kwotę dzielimy przez pewniaków czyli przez sześć krajów. A ponieważ Polska jest w tej grupie największą gospodarką, więc zapłaci najwięcej - kilkadziesiąt miliardów, które są "potrzebne nam tu i teraz", a nie na ratowanie Unii.

Do takiego prostego i krótkowzrocznego spojrzenia na narodowe interesy (bierzmy ile się da, ale sami niczego nie dajmy) Ryszard Czarnecki dorzuca równie prostą interpretację zachowań polityków. Jego zdaniem premier Tusk nie walczył w Brukseli o nasze interesy, wręcz siedział cicho jak mysz pod miotłą i na wszystko się zgadzał, bo chce zostać szefem Komisji Europejskiej po Manuelu Barrosso. Dlatego chciał zaprezentować się na szczycie jako człowiek spolegliwy, który nie będzie zabiegał o interesy własnego kraju.

W dawnych czasach był taki barbarzyński obyczaj, że małym dzieciom które kłamały lub używały brzydkich wyrazów kazano szorować usta szarym mydłem. Podobno było skuteczne. Przynajmniej na jakiś czas odechciewało im się mówić rzeczy, których powinny się wstydzić.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    37 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':