http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Namiot zostaje w salonie

Seweryn Blumsztajn
2011-10-20, ostatnia aktualizacja 2011-10-19 23:34

Solidarni 2010 poinformowali o "zmianie formy protestu". Ich namiot na Krakowskim Przedmieściu obwieszony napisami z żądaniami ujawnienia prawdziwej prawdy o Smoleńsku oraz ukarania Tuska i jego ministrów będzie pojawiał się już tylko w weekendy. Będą tam dalej organizować miniwykłady i zapraszać do dyskusji o Polsce.

Seweryn Blumsztajn
fot.
Seweryn Blumsztajn
Może to nadchodząca zima, może zmęczenie protestujących już ponad sześć miesięcy, ale dobrze, że zostają. Bo namiot już wrósł w pejzaż salonu Warszawy. Szczególnie w weekendy ludzie przychodzą, wezmą ulotkę, pogadają z "obrońcami", robią zdjęcia. Ci spoza Warszawy mają co w domu potem opowiadać. Taki żywy pomnik wydarzeń z 2010 r.

I te wykłady w namiocie też są fajne. Słuchałem kiedyś prof. Zybertowicza, bardzo ciekawie mówił o układzie i spiskach. Nie wszystko, niestety, słyszałem, bo stałem dość daleko, pod barem Przekąski Zakąski. Bliżej nie podchodzę, bo gdy kiedyś to zrobiłem, Solidarni rozpoznali mnie i byli niegrzeczni.

Właśnie, dlaczego oni bywają tacy nieuprzejmi? Przecież nikt już ich nie prześladuje i wszyscy są zadowoleni, że tam stoją.

Cudzoziemcom trzeba z daleka wszystko pokazywać, bo jak się podejdzie, to można coś o Żydach usłyszeć i wstyd. Kiedyś przechodziłem obok z Adamem Michnikiem, to ci spod namiotu zaczęli pluć. Plują nie tylko na Michnika. Twórczyni Solidarnych 2010 Ewa Stankiewicz zapytana o wybory powiedziała, że "przyjmuje wynik z pokorą, ale większość nie zawsze ma rację, tak jak w przypadku wyboru Hitlera".

No i jak tu się zaprzyjaźnić?

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 47 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    69 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':