http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Assange wysadza dziennikarstwo

Marcin Kącki
2011-09-01, ostatnia aktualizacja 2011-09-01 14:15

Julian Assange, twórca Wikileaks podaje do sądu gazetę "The Guardian", zarzucając jej ujawnienie hasła do pliku zawierającego depesze amerykańskiej dyplomacji. Są tam nazwiska informatorów pracujących nierzadko na rzecz demontażu autorytarnych rządów. "Guardian" winę przerzuca na Wikileaks. Nieważne kto zawinił. Los informatorów jest przesądzony.

Marcin Kącki
Marcin Kącki
Współpraca Wikileaks z poważnymi gazetami [mowa również o "El Pais", "Spiegel", czy "Le Monde"] okazała się dla nich kompromitująca. Po pierwsze: gazety te bawiły się bombą informacyjną, podrzuconą przez Assange'a. Po drugie: zaprosiły do współpracy anarchistę i kabotyna, przez co dodały mu powagi i wiarygodności. Wydawcy "Guardiana" i pozostałych gazet poszli na współpracę z Assange'em, bo publikując sensacyjne depesze wyczuli szansę na wyhamowanie, choć na chwilę, spadku sprzedaży, co jest w prasie trendem ogólnoświatowym. Bo nie wierzę, że uwiodło ich przesłanie Wikileaks: "Zwiększamy przejrzystość, a przez to tworzymy lepsze społeczeństwo. (...) Dociekliwe dziennikarstwo odgrywa ważną rolę w osiąganiu tych celów. Jesteśmy częścią tego przekazu".

Czy Wikileaks nadal będzie częścią tego przekazu? A może przeciekowe portale, które są dla mnie bluszczem informacyjnym, zastąpią dziennikarstwo, u podstaw którego tkwi weryfikacja i rozsądek? Pierwsza bomba informacyjna, podrzucona przez Assange'a dziennikarzom, właśnie wybuchła im w rękach.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':