http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Krzyk" Muncha na aukcji. Cena to 80 milionów dolarów

2012-02-21, ostatnia aktualizacja 2012-02-21 17:51

Słynny ekspresjonistyczny obraz "Krzyk" Edvarda Muncha ma zostać sprzedany na aukcji w Nowym Jorku. Według specjalistów cena malowidła może osiągnąć 80 milionów dolarów.

''Krzyk'' Edvarda Muncha
Fot. Sotheby's/Reuters
''Krzyk'' Edvarda Muncha
SERWISY
Dom aukcyjny Sotheby's zamierza przeprowadzić aukcję 2 maja w Nowym Jorku. Opisuje "Krzyk" jako "jeden z najbardziej rozpoznawalnych obrazów zarówno w historii sztuki, jak i kulturze popularnej, być może ustępujący w tej materii tylko Mona Lisie".

Dorota Jarecka tak pisała w "Gazecie" o eseju pisarza Roberta Salvadoriego "Pejzaże miasta" (ukazał się w "Zeszytach Literackich"):

(...) największe wrażenie wywarł na mnie szkic o "mieście ekspresjonistycznym". Salvadori przytoczył w nim notatkę Edwarda Muncha z 1893 r., w której norweski malarz wspomina moment, kiedy wyobraził sobie "Krzyk": "Pewnego wieczoru szedłem ścieżką, po jednej stronie leżało miasto, pode mną fiord". Potem pada słynne zdanie, które jest tak mocne jak sam obraz: "Poczułem, że naturę przenika krzyk". Rewelacyjne jest spostrzeżenie, że Munch usłyszał krzyk natury, kiedy odwrócił się od miasta. Miasto końca wieku XIX i początku XX to bowiem coś więcej niż domy poustawiane wzdłuż ulic. To zbudowany przez człowieka, ale niezależny od niego organizm rządzący się swoimi prawami, a głównie bezprawiem, a przez znak zbliżającej się zagłady, upadku gatunku, apokaliptyczna bestia.

Krzyk z obrazu Muncha nie jest tylko krzykiem zagubionej duszy. To krzyk człowieka wobec bestii-miasta. Towarzyszem Muncha w tym odczuwaniu schyłku cywilizacji był, jak zauważa Salvadori, Vincent van Gogh, który pisał do swego brata Theo o "nicości cywilizowanego świata".



Słynny obraz norweskiego malarza istnieje w czterech wersjach, ale tylko jedna z nich jest w rękach prywatnych - właścicielem jest norweski biznesmen Petter Olsen. Właśnie należący do niego obraz będzie wystawiony na sprzedaż na nowojorskiej aukcji.

Inną wersję "Krzyku" skradziono w sierpniu 2004 r. z Muzeum Narodowego w Oslo. Dwaj uzbrojeni złodzieje na oczach przestraszonych widzów ściągnęli wtedy ze ścian "Krzyk" i inny obraz Muncha - "Madonnę". Oba dzieła zostały odzyskane dwa lata później, ale były uszkodzone - pierwsze miało plamy od wilgoci, drugie było pocięte szkłem.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':