W Londynie obok nowego stadionu, na terenie miasteczka olimpijskiego, którego budowa właśnie się kończy, stanęły w tym tygodniu trzy dziewięciometrowe litery. Każda waży 10 ton i razem tworzą napis: "RUN" - biegnij. Zaprojektowała je słynna włoska rzeźbiarka Monica Bonvicini. Będą stały jeszcze kilka lat po zakończeniu olimpiady Londyn 2012 i nie są jedyną instalacją rzeźbiarską w Parku Olimpijskim, który otacza stadion.
Historię instalowania rzeźby oraz zdjęcia oglądam w oficjalnym serwisie dotyczącym zbliżających się igrzysk
london2012.comi przypomina mi się, że latem Narodowe Centrum Sportu postanowiło otoczyć świeżo zbudowany Stadion Narodowy dwukilometrowym płotem o wysokości 2,5 m. A przecież można sobie wyobrazić z okazji
Euro 2012 konkurs na projekt artystyczny w sąsiedztwie Stadionu Narodowego, w którym biorą udział Monika Sosnowska, Paweł Althamer, Mirosław Bałka i Zbigniew Libera. W 1955 r. koło nowo otwartego Stadionu Dziesięciolecia stanęła "Sztafeta", rzeźba Adama Romana. Czy nie mogło być podobnie?
Londyn - sztuka do tankówIgrzyska olimpijskie odbędą się w Londynie od 27 lipca do 12 sierpnia. Zainauguruje je widowisko, które reżyseruje twórca oscarowego hitu "Slumdog: Milioner z ulicy" Danny Boyle. Ale już za kilka dni zaczynają się pierwsze imprezy w ramach tego, co w Wielkiej Brytanii nazwano Kulturalną Olimpiadą. To ogromne przedsięwzięcie: setki przedstawień teatralnych, baletowych i operowych, koncertów poważnych (zabrzmią utwory specjalnie na olimpijską okoliczność skomponowane) i pop oraz wystaw. O skali projektu mówi jego
budżet - 98 mln funtów.
Już 21 stycznia w Royal Academy of Arts w Londynie zostanie otwarta wystawa pejzaży Davida Hockneya, najsławniejszego brytyjskiego malarza starszego pokolenia. Zaraz potem, od 9 lutego, w National Portrait Gallery oglądać będzie można retrospektywę zmarłego w ub.r. Luciena Freuda. Wystawę Tracey Emin, brytyjskiej buntowniczki, która mimochodem stała się już klasykiem i profesorem Royal Academy w Londynie, organizuje miasto Margate od 26 maja, a Londyn nie byłby Londynem, gdyby nie odbyła się tam wystawa najsłynniejszego brytyjskiego skandalisty Damiena Hirsta, której otwarcie Tate Modern zaplanowała na 4 kwietnia.
Sama Tate Modern zaś zacznie za chwilę działać w powiększonej przestrzeni. Właśnie kończy się adaptacja na cele muzealne tzw. zbiorników paliwa, na tyłach dawnej elektrowni w dzielnicy Southbank, gdzie mieści się ta najbardziej masowo odwiedzana brytyjska galeria sztuki.
W ramach Kulturalnej Olimpiady odbywa się też megafestiwal szekspirowski, czyli World's Shakespeare Festival 2012. Np. w Stratfordzie odbędą się występy Irackiego Teatru Narodowego ze spektaklem "Romeo i Julia w Bagdadzie" (o reszcie - na stronie
festival.london2012.com).
Warszawa - nowy barokJakie imprezy przygotowały polskie instytucje artystyczne z okazji Euro? Rozmawiam z Dorotą Monkiewicz, dyrektorką Muzeum Współczesnego we Wrocławiu. Mówi mi, że wrocławskie biuro Euro 2012 zwróciło się do lokalnych galerii i muzeów z pytaniem, czy mogą coś zaproponować z okazji futbolowego turnieju. Ona sama z niczym nie wystąpiła, ale zaproponowano jej wystawę na temat piłki nożnej i kultury kibiców pod patronatem FIFA, którą organizuje kurator z Belgii. Na wystawę przyjadą obiekty z Muzeum Piłki Nożnej w Manchesterze - pamiątki, gadżety, koszulki, piłki. Otwarcie 27 kwietnia.
Wkładem własnym muzeum (działa w siedzibie tymczasowej) będzie konferencja o nacjonalizmie, która jest jeszcze w przygotowaniu. Muzeum Narodowe we Wrocławiu zaś proponuje wystawę polskiego artysty konceptualnego Zdzisława Sosnowskiego, w tym m.in. przypomnienie jego wideoperformance'u z lat 70. pt. "Goalkeeper" w których artysta upozowany na bramkarza, z cygarem w ustach, otoczony seksownymi modelkami, ironicznie nawiązywał do ówczesnej propagandy sukcesu.
Pewne odejście od modelu wystawy, w której widza utożsamia się z kibicem, proponuje także Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w zaplanowanej na koniec maja wystawie "
Polska sztuka narodowa", organizowanej pod patronatem Biennale Sztuki Współczesnej w Berlinie. Jak powiedział mi Łukasz Ronduda, obok Sebastiana Cichockiego kurator wystawy, będzie poświęcona temu nurtowi sztuki, który w ciągu ostatniej dekady rozwija się w Polsce i związany jest ze środowiskami prawicowymi. Kuratorzy prowadzą badania kultury wizualnej powstającej w tych środowiskach, subkultura kibiców jest tylko jednym z nich. Chodzi m.in. o oprawę plastyczną świąt religijnych i manifestacji z okazji Święta Niepodległości i rocznicy katastrofy smoleńskiej. Jednym z przykładów tej kultury wizualnej, którą nazwali nowym barokiem, może być zeszłoroczny Grób Pański w kościele w Rumi, który urządzono w kadłubie rozbitego tupolewa. Interesują się także uliczną sztuką propagandową, do jakiej zaliczają wystawy antyaborcyjne urządzane przez grupy "obrońców życia" w różnych miastach Polski, ale współpracują też z profesjonalnymi artystami. Jednym z obiektów na wystawie ma być gigantyczna, bo w skali 1:1, głowa figury Chrystusa w Świebodzinie autorstwa Mirosława Pateckiego.
- Nie chcemy oceniać tej kultury, choć wychodzi ona z innych przekonań niż nasze własne - tłumaczy mi Ronduda. - Ciekawi nas sztuka podporządkowana wierze w dominującą rolę wspólnoty religijnej i narodowej, sztuka nieelitarna, funkcjonująca poza obiegiem artystycznym takim jak muzea czy galerie, ale za to skuteczna politycznie.
To trochę bardziej ambitne przedsięwzięcie niż, dajmy na to, "Historia gliwickiej piłki nożnej" w Muzeum w Gliwicach albo otwierana 1 marca wystawa popularyzatorska w gmachu Pałacu Kultury "Piłkarski Pałac", choć takich imprez jest wiele i niewątpliwie są potrzebne.
Podsumowując - dominują imprezy afirmatywne, podnoszące sportowego ducha. Przedsięwzięcia krytyczne - jak ta warszawska, która podejmuje grę z pojęciem kultury narodowej w tym momencie wielkiego narodowego uniesienia - są raczej w mniejszości. Oba bieguny są ciekawe, ale jednak specjalistyczne. To, czego brak, to tego rozmachu, który pojawił się w Londynie.
By jednak czegoś z polskich kulturalnych planów z okazji Euro 2012 nie przeoczyć, zadzwoniłam do Centrum Olimpijskiego, a stamtąd skierowali mnie do Narodowego Centrum Kultury, które jak się okazało już od 2008 r. prowadzi projekt zatytułowany dumnie "Europejski Stadion Kultury". Jednak nie ma on jeszcze ani
budżetu ani programu. Urzędniczka z NCK poinformowała mnie tajemniczo, że jakieś pomysły są ale "jeszcze za wcześnie by o tym mówić". Wcześnie? Otwarcie Euro 2012 w Warszawie już 8 czerwca.
Oczywiście to trudno porównywać, budżet nie ten i nie ta publiczność, przecież wiadomo od dawna, co ludzie (nie bez powodu) sądzą o kibicach i ich możliwościach intelektualnych oraz że w czasie meczów wiele instytucji kulturalnych będzie się próbowało raczej zamknąć, niż otworzyć.
Podobne dyskusje trwają w Londynie: czy gigantyczne kulturalne inwestycje się opłacają? Warto jednak pamiętać i o tym, że kibice nie tylko tworzą kulturę, ale są też jej produktem.