http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Matejko z chwilową wizytą na Wawelu

Małgorzata I. Niemczyńska
2012-01-11, ostatnia aktualizacja 2012-01-11 12:02

Prezentacja obrazu Jana Matejki pt.: Zabicie Wapowskiego w czasie koronacji Henryka Walezego
Prezentacja obrazu Jana Matejki pt.: Zabicie Wapowskiego w czasie koronacji Henryka Walezego
Fot. Michał Łepecki / Agencja Ga

Obrazu "Zabicie Wapowskiego w czasie koronacji Henryka Walezego" polska publiczność nie widziała od końca XIX w. Uchodzące za zaginione dzieło Jana Matejki zostało zaprezentowane na Wawelu.

Prezentacja obrazu Jana Matejki pt.: Zabicie Wapowskiego w czasie koronacji Henryka Walezego
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Prezentacja obrazu Jana Matejki pt.: Zabicie Wapowskiego w czasie koronacji...
Tym wszystkim, dla których Matejko oznacza "Hołd pruski" czy "Bitwę pod Grunwaldem", ten obraz może się wydać stosunkowo niewielki - ma wymiary 132 na 101 cm. 23-letni Matejko pracował nad nim niedługo po skończeniu studiów i zaprezentował je po raz pierwszy w 1861 r. "Tygodnik Ilustrowany" pisał: "Młody krakowianin rysuje i maluje wybornie, grupuje efektownie, a wykończeniem starannem niepospolicie się odznacza; wszelako pojąć nie możemy, dlaczego artysta tak oszczędnym jest w płótnie".

W 1883 r. obraz po raz pierwszy był prezentowany na Wawelu, a w poniedziałek po raz drugi. Stało się tak za sprawą krakowskiego Salonu Dzieł Sztuki "Connaisseur", który specjalizuje się w odnajdywaniu polskich dzieł sztuki uchodzących za zaginione. Jak to się stało? Okoliczności odnalezienia obrazu owiewa tajemnica, co zastrzegli jego anonimowi właściciele. Wiadomo tylko, że obraz przebywał ostatnio za oceanem. Z Polski zniknął prawdopodobnie w czasie II wojny światowej lub tuż przed nią.

Obraz przedstawiający scenę z 1574 r. - kiedy to przed oblicze króla wniesiono śmiertelnie rannego kasztelana przemyskiego, który został ugodzony czekanem w głowę w czasie sprzeczki między Samuelem Zborowskim a Janem Tęczyńskim - trafi na stałe do któregoś z krakowskich muzeów, jeśli uda się go odkupić. Do tego jednak trzeba znaleźć sponsorów. Na razie dzieło Matejki będzie prezentowane w Komnatach Królewskich do 22 stycznia.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':