http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Dead Snow. Zombie SS"

Bartosz Węglarczyk
2010-03-12, ostatnia aktualizacja 2010-03-09 15:23

reż. Tommy Wirkola, dystr. Monolith Video

Temu filmowi można dać zero lub cztery gwiazdki. Ja daję cztery, bo bawiłem się przy nim wyśmienicie. To najlepszy znany mi horror z gatunku zombie, z podgatunku znanego miłośnikom krwawych filmów jako "nazi zombie". Norweski hit, już cieszący się mianem kultowego m.in. w USA.

Grupa przyjaciół studentów udaje się na weekend do położonej głęboko w zaśnieżonych górach chatki. Tam tajemniczy nieznajomy uzmysławia im, że podczas wojny w tych okolicach działał oddział SS. Naziści przeżyli wojnę i mordują do dziś - jako zombie rzecz jasna. Film jest karykaturalnie, wręcz śmiesznie krwawy. Do oglądania podczas sobotniej imprezy idealny.

Źródło: Duży Format
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Chcesz iść na mecz? Idź do kina

Łatwiej chyba polecieć na Marsa niż dostać się na mecz naszej reprezentacji

Michał Boni U Agnieszki Kublik: Rząd dostał lekcję

- Proszę mi pokazać innego premiera, polskiego czy ze świata, który potrafił w tak trudnej sytuacji powiedzieć 'przepraszam' i zacząć tę trudną debatę

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W piątek z ''Gazetą'':

  • Gazeta Telewizyjna