Temu filmowi można dać zero lub cztery gwiazdki. Ja daję cztery, bo bawiłem się przy nim wyśmienicie. To najlepszy znany mi horror z gatunku zombie, z podgatunku znanego miłośnikom krwawych filmów jako "nazi zombie". Norweski hit, już cieszący się mianem kultowego m.in. w USA.
Grupa przyjaciół studentów udaje się na weekend do położonej głęboko w zaśnieżonych górach chatki. Tam tajemniczy nieznajomy uzmysławia im, że podczas wojny w tych okolicach działał oddział SS. Naziści przeżyli wojnę i mordują do dziś - jako zombie rzecz jasna. Film jest karykaturalnie, wręcz śmiesznie krwawy. Do oglądania podczas sobotniej imprezy idealny.