Stylowa sensacja wg powieści Elmore'a Leonarda ("Co z oczu, to z serca"). Płatny morderca Indianin Blackbird (powściągający emocje Mickey Rourke) podpadł mafii, gdyż zbyt gorliwie wykonał pewne zlecenie. Dlatego, będąc w odstawce, zadaje się z wariatuńciem Richiem (Joseph Gordon-Levitt) i jego dziewczyną Donną (Rosario Dawson) zakochaną we wszystkim, co jest związane z Presleyem.
Blackbird ma jedną obsesję - nie chce, by ktoś widział jego twarz, gdy wykonuje zamówioną robotę. Zobaczysz go, znaczy musisz zginąć. A tak się składa, że kiedy idzie z Richiem wyciągnąć forsę od pewnego handlarza nieruchomościami, widzą go dwie osoby - sprzedająca mieszkania Carmen Colson (Diane Lane) i jej mąż spawacz imieniem Wayne (Thomas Jane). Ich los wydaje się więc przesądzony.
John Madden ("Zakochany Szekspir") zachowuje tu aurę prozy Leonarda. Jesteśmy w posępnych północnych stanach zaśnieżonej Ameryki (Colsonowie zostają objęci programem ochrony świadków, a więc ukryci daleko od domu), wśród postaci, którym raczej się w życiu nie wiedzie (Colsonowie właśnie się rozwodzą, on wyprowadził się od niej). I będzie tylko gorzej.
Źródło: Duży Format