http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Coraz bliżej do USA bez wiz

rim
2012-01-13, ostatnia aktualizacja 2012-01-12 18:56

Jeszcze w tym roku Polacy powinni zacząć jeździć do USA bez wiz - przekonywali w czwartek w Warszawie członkowie amerykańskiego Kongresu. Podkreślali też, że mimo cięć budżetowych powstanie tarczy antyrakietowej w naszym kraju nie jest zagrożone.

Kolejka przed ambasadą USA
Fot. Robert Kowalewski / AG
Kolejka przed ambasadą USA
Mark Kirk, senator z ramienia Partii Republikańskiej, oraz Mike Quigley, członek Izby Reprezentantów z Partii Demokratycznej, są w Kongresie promotorami wciągnięcia Polski na listę państw, których obywatele będą mogli przyjeżdżać do USA bez wiz.

Obaj pochodzą ze stanu Illinois, gdzie jest największe skupisko Polonii za oceanem. Quigley zatrudnia w swoim biurze osobę mówiącą po polsku, ma też na swojej stronie internetowej informacje w naszym języku.

Kirk i Quigley podkreślali, że inicjatywa likwidacji wiz dla Polaków jest ponadpartyjna i ma mocne poparcie prezydenta Baracka Obamy, który obiecał to Bronisławowi Komorowskiemu podczas zeszłorocznej wizyty w Polsce.

Dziś podstawowym wymogiem dla krajów starających się o bezwizowy ruch z USA jest limit odrzucanych przez konsulaty wniosków wizowych - musi być poniżej 3 proc. (do lipca 2009 r. było to 10 proc.). W przypadku Polaków jest to dziś 10,2 proc.

- Polska jest stabilnym krajem z rosnącą gospodarką, członkiem UE i ważnym wojskowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Musimy tak zmienić nasze prawo, by jeszcze w tym roku wasz kraj znalazł się na liście państw, których obywatele wiz nie będą potrzebować. Prezydent Obama dał nam jasny sygnał, że jeśli Kongres taka ustawę przygotuje, to on ją podpisze - mówił senator Kirk.

Nie krył, że mogą w tym pomóc listopadowe wybory - Amerykanie będą wybierać nie tylko prezydenta, ale też całą Izbę Reprezentantów i część senatorów.

- Mogę tylko wyrazić żal, że to trwa tak długo. Polska już dawno powinna znaleźć się na liście bezwizowej. My zyskalibyśmy na tym także gospodarczo, bo więcej Polaków przyjeżdżałoby do USA w celach turystycznych - dodał Quigley.

Zmiany, o których mówi się w Kongresie, mogłyby dotyczyć wyznaczenia innego kryterium do przyznawania statusu państw bezwizowych. Zamiast odrzucanych wniosków przez konsulaty mógłby to być np. odsetek osób, które łamią amerykańskie prawo i zostają w USA po wygaśnięciu wizy. - W przypadku Polski ten 3-proc. pułap byłby spełniony - twierdził Kirk.

Republikański senator zapewniał również, że mimo cięć w budżecie, także obronnym, USA są zdeterminowane zbudować tarczę antyrakietową. - A to oznacza, że do 2018 roku w Redzikowie pod Słupskiem powstanie jedna z baz tarczy. Jest to o tyle ważne, że rośnie zagrożenie ze strony Iranu, który rozwija swój program nuklearny - tłumaczył Kirk. Zapewniał, że Waszyngton nie będzie przejmował się zastrzeżeniami Rosji, bo tarcza nie jest skierowana przeciwko niej, a Polska jest niepodległym krajem, który sam decyduje o swoim losie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 158 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    70 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':