http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kamiński poleca: Mr. Oizo "Flat Beat"

Łukasz Kamiński
2011-09-26, ostatnia aktualizacja 2011-09-26 16:40

W tym tygodniu kolejna garść koncertowych zapowiedzi jesieni - bo schyłek 2011 roku jest piekielnie bogaty w wydarzenia. Na początek teledysk jednego z głównych bohaterów odbywającego się w Warszawie w połowie października Free Form Festivalu. A teledysk to klasyczny, podobnie, jak sama kompozycja, jeden z największych przebojów francuskiej elektroniki "Flat Beat".

Łukasz Kamiński
Fot. Albert Zawada / AG
Łukasz Kamiński


Autorem kompozycji, której wersja singlowa sprzedała się w ponad dwumilionowym nakładzie jest filmowiec, didżej, Mr. Oizo. Zanim Quentin Dupieux, bo tak naprawdę nazywa się autor, rozpoczął karierę muzyczną, kręcił filmy krótkometrażowe, reklamy. Kinem zainteresował się już w wieku 12 lat. Spędzał godziny, pisząc scenariusze i za pomocą kamery swojego ojca ćwicząc sztukę filmowania. Lata później wyznał brytyjskiej gazecie "The Independent", że najlepszą szkołą filmową była dla niego praktyka, a nie siedzenie i słuchanie teorii. "Dobra sztuka pochodzi z serca, nie z głowy (...). To, co ludzie nazywają moim talentem, tak naprawdę jest moim instynktem". Dzieląc swój czas między komponowanie muzyki (dla takich wytwórni, jak Mute czy F Communications) i kręcenie reklam i teledysków (m.in. dla Aleksa Gophera czy Laurenta Garniera), Dupieux zrealizował swój pierwszy pełnometrażowy film. "Steak" to futurystyczny obraz, w którym młodzież ogarnęła mania chirurgii plastycznych. Ścieżka dźwiękowa ukazała się nakładem wytwórni Ed Banger, jednej z najbardziej prężnych i prestiżowych francuskich oficyn wydawniczych. W zeszłym roku ukazał się jego drugi film horror-komedia "Rubber" o oponie, która ożywa i morduje ludzi.

Kilka lat temu Mr. Oizo wystąpił w Poznaniu, podczas imprezy "Lech Party Inspirations" (a dzień później w Warszawie, na spontanicznej, niezapowiadanej imprezie). Teraz będzie jednym z bohaterów Free Form Festivalu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':