http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sankowski poleca: Mad Season, "Wake Up"

Robert Sankowski
2011-09-25, ostatnia aktualizacja 2011-09-23 12:06

Zainspirowany rocznicą albumu "Nevermind" Nirvany przegląd zespołów ze stanu Washington kończymy numerem, który może posłużyć za memento dla całej sceny z Seattle

Robert Sankowski
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Robert Sankowski


Gdy w 1994 roku Kurt Cobain popełnił samobójstwo, światowe media okrzyknęły to zdarzenie symbolicznym dniem śmierci muzyki grunge'owej. Ale takich znaczących dat w historii tej sceny jest dużo więcej - mimo że nigdy nie urosły do rangi symbolu, bo nie dotyczą postaci tak popularnych jak lider Nirvany. Przekleństwem sceny z Seattle od zawsze była heroina. Narkotyk wykończył między innymi Andrew Wooda, niesamowitego frontmana grup Malfunkshun i Mother Love Bone, a zupełnie niedawno - Mike'a Starra, oryginalnego basistę Alice In Chains. W prezentowanej dziś efemerycznej supergrupie Mad Season walkę z nałogiem przegrało aż dwóch muzyków. W 1999 zmarł znany z The Walkabouts basista John Baker Saunders, trzy lata później frontman Alice In Chains Layne Staley. Zespół, w którym grali również gitarzysta Mike McCready z Pearl Jam oraz perkusista Barrett Martin (bębnił między innymi w przypominanych w tym tygodniu Skin Yard i Screaming Trees) pozostawił po sobie tylko jedną płytę - wydaną w 1995 roku "Above". Słuchamy z niej otwierającego album niesamowitego numeru "Wake Up". Bez obrazka, ale muzyka z pewnością to wynagrodzi.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':