Ofert
pracy można szukać w tzw. pośredniaku albo też w prywatych firmach zajmujących się rekrutacją. Czasami można znaleźć jakieś ogłoszenie na słupie (np. przyjmę panią do opieki, panią do sprzątania). Można zasięgnąć języka i jak się ma szczęście, spotkać kogoś, kto akurat szuka pracowników. Nie oszukujmy się jednak - dziś większość ofert pracy znajduje się tylko i wyłącznie w internecie. Więc jeśli się nie podpiąłeś lub nie umiesz z sieci korzystać - maleją twoje szanse na dobrą
pracę albo na pracę w ogóle.
Kaśka ma 30 lat i pochodzi z małej wioski koło Trzebini. Od niedawna mieszka w Krakowie z 10-letnią córką i próbuje znaleźć pracę, ale udaje jej się tylko złapać dorywcze fuchy - raz w tygodniu sprząta gabinet kosmetyczny, dwa razy w tygodniu stoi na promocjach w hipermarkecie. Chodzi popytać, czy gdzieś kogoś nie potrzebują (ma kurs fryzjerski i stylizacji paznokci), ale nie bardzo ma na to czas, bo musi się zajmować córką. Dała ogłoszenie do gazety, że szuka pracy i dziwi się, że nikt nie dzwoni.
Z Diagnozy Społecznej 2011 wynika, że umiejętność korzystania z komputera i internetu ma ogromny wpływ na rozwój kariery zawodowej. Korzystanie z sieci sprawia, że ludzie są bardziej aktywni, otwarci na nowe rozwiązania, częściej niż inni podnoszą swoje kwalifikacje. W ostatnim roku zanotowano, że wśród internautów dokształcał się co piąty, a wśród e-wykluczonych - tylko co pięćdziesiąty. Większość firm rekrutację prowadzi jedynie za pośrednictwem portali internetowych, oczekując przesłania
CV mailem. Więc jeśli ktoś nie korzysta z poczty internetowej albo nie ma elektronicznej wersji życiorysu, ogromna ilość ofert pracy w ogóle do niego nie dotrze. W każdym portalu z ofertami można się też zarejestrować jako szukający pracy, w odpowiednim formularzu on-line opisując swoje doświadczenie zawodowe - jest szansa, że firmy same się zgłoszą.
Pan Jan od 15 lat pracuje jako kierowca zaopatrzeniowiec w małej firmie w Iłży. Dowozi towar do sklepów spożywczych. Praca w porządku, ale stale gdzieś jeździ, w domu go nie ma. Poza tym szef nie podnosi pensji. Ma kolegę, który zaczynał w tej samej firmie, ale potem zrobił szkołę policealną, jakieś kursy. Wyjechał do Niemiec, nauczył się języka przez internet i teraz zakłada własną firmę. Jan też myśli o własnej działalności, żeby pracować na swoje, ale nie bardzo wie od czego zacząć. Nic o kursach nie słyszał.
Korzystanie z sieci sprawia, że ludzie częściej decydują się na odważne przedsięwzięcia. Wynika to z tego, że nie boją się wyzwań, mają dużą wiedzę o świecie, nowych trendach na rynku, a przez to wiele nowych pomysłów. W efekcie częściej niż inni decydują się np. na założenie własnej firmy (w ostatnim roku np. dwukrotnie częściej) czy inwestowanie w akcje czy obligacje (5% internautów, a osób niekorzystających z sieci tylko 1%). Internauci częściej podejmują lepiej płatną pracę czy choćby jednorazową fuchę, dzięki której mogą zarobić. O wiele częściej też awansują na lepsze stanowiska.