http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Łoj da rety, po co nam te internety?"

Agata Leja-Werschner
2011-12-29, ostatnia aktualizacja 2011-12-29 14:18

Póki co nie w każdy ma w domu internet. Na zdjęciu mieszkańcy jednej z polskich wsi korzystają z niego w remizie strażackiej
Póki co nie w każdy ma w domu internet. Na zdjęciu mieszkańcy jednej z polskich wsi korzystają z niego w remizie strażackiej
Beata Kitowska / AG

10 tys. małych miejscowości i wsi w Polsce nie ma dostępu do internetu - nazywamy je białymi plamami. Przysłowiowo - diabeł mówi tam dobranoc. Powodem jest brak odpowiedniej infrastruktury sieci i przekonanie mieszkańców, że szerokopasmowe łącze do niczego nie jest im potrzebne. To oczywisty błąd.

ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Traktor i internet

Nowoczesne technologie to ogromna szansa dla polskiej wsi - zmodernizowane gospodarstwa korzystające z unijnych funduszy, naszpikowane elektroniką maszyny, ciągniki, kombajny ułatwiające pracę, internet wykorzystywany do śledzenia cen, nowych trendów rynkowych, kontaktów z dostawami i odbiorcami, czy wreszcie możliwość mierzenia pola za pomocą technologii satelitarnej GPS. To tylko nieliczne przykłady udogodnień, na jakie mogą liczyć rolnicy oswojeni z technicznymi nowinkami. Efekt? Dobrze prosperujące gospodarstwa, lepiej zarabiający rolnicy i pełne wykorzystanie atutów miejsca zamieszkania, a więc nie tylko uprawa czy hodowla, ale także np. prowadzenie agroturystyki. Powoli przeświadczenie, że internet jest tylko dla młodych staje się niemodne, jak niegdyś to, że traktor jest tylko dla leniwych. Jednak dla wielu mieszkańców wsi nowoczesne gospodarstwo korzystające z technicznych udogodnień to wytwór z bajki zza siedmiu mórz i oceanów. Na terenach wiejskich w 2004 r. dostęp do internetu posiadało 15% gospodarstw domowych. Z Diagnozy Społecznej 2011 wynika zaś, że obecnie z sieci korzysta 33% rolników. To wciąż zbyt mało, by mówić o pełnej informatyzacji wsi.

Na wsi żyje się trudniej

Twierdzenie, że życie na wsi jest prostsze, bo brak tu wielkomiejskiego zgiełku i pośpiechu - to mit. O jakości życia świadczy poziom takich instytucji jak szkoła, ośrodek zdrowia czy placówek kulturalnych, a one na wsi działają z reguły gorzej niż w miastach. Jest mniej przedszkoli, poziom nauczania w szkołach jest niższy, dzieci i młodzież mają węższy dostęp do kultury albo nie mają go wcale. Ośrodki zdrowia często nie zapewniają wystarczającej opieki medycznej, specjaliści pojawiają się tu przejazdem, np. tylko w określone dni tygodnia albo nawet raz na kilka miesięcy. Ogromnym problemem jest bezrobocie i poziom materialny wiejskich rodzin.

Internet pod strzechy!

Internet na wsi to szeroki dostęp do informacji, możliwość dokształcania on-line, korzystania z internetowych kursów i to nie tylko dla dzieci czy młodzieży w szkołach, także dla osób starszych. Kształcenie w sieci jest tańsze, nie zabiera czasu na dojazdy i daje szansę zwłaszcza tym, którzy zamieszkują miejscowości peryferyjne.

Dostęp do sieci w znaczący sposób ułatwia prowadzenie działalności gospodarczej. Oznacza to np. możliwość wypełniania formularzy o płatności obszarowej w komputerze i wysyłania ich w celu weryfikacji poprawności do Ośrodka Doradztwa Rolniczego bez konieczności osobistej wizyty. W internecie można znaleźć liczne unijne wnioski o dotacje, informacje, jak je poprawnie wypełnić, kto może z dofinansowania skorzystać. Można także reklamować prowadzoną działalność - gospodarstwo ekologiczne ze zdrową żywnością czy gospodarstwo agroturystyczne.

Technologie teleinformatyczne znacznie poprawiają jakość życia na wsi jeśli chodzi o służbę zdrowia. Na przykład za sprawą usług telemedycznych, czyli prowadzenia konsultacji przez lekarzy z ośrodków zdrowia w małych miejscowościach ze specjalistami z dużych klinik w miastach, możliwe stają się m.in. transmisje zabiegów chirurgicznych on-line i konsultacje podczas operacji ze specjalistami z innych ośrodków medycznych na całym świecie. Możliwe są również konsultacje zdjęć rentgenowskich, EKG czy USG wykonanych przez pacjenta w przychodni z lekarzem znajdującym się w szpitalu.

Ponadto internet umożliwia mieszkańcom wsi bardziej świadome uczestnictwo w życiu danej społeczności. Na przykład za sprawą internetowego biuletynu gminnego, rozsyłanego za pośrednictwem poczty e-mail, każdy może być dobrze zorientowany w życiu swojego miasteczka czy wsi, np. wie o prowadzonych przez gminę szkoleniach, dotacjach czy choćby gminnych festynach i imprezach. W internecie można znaleźć informacje o już istniejących kołach zainteresowań czy rozmaitych inicjatywach społecznych. Poczta e-mail to także łatwy sposób na kontakt przeciętnego mieszkańca z wójtem czy sołtysem.

W roku 2020 cała Polska ma mieć dostęp do szerokopasmowego internetu. Dobrze by było, by do tej pory każdy mieszkaniec małej miejscowości czy wsi umiał z niego skorzystać.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':