http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Masz firmę? Działaj w sieci

Agata Leja-Werschner
2011-12-20, ostatnia aktualizacja 2011-12-20 14:55

Ponad 1/3 małych i średnich firm w Polsce nie ma własnej strony internetowej ani nie reklamuje swoich usług w internecie. W myśl zasady: jeśli nie ma Cię w sieci, nie istniejesz - firmy te nigdy w pełni nie wykorzystają swego potencjału. Postawienie tylko i wyłącznie na marketing szeptany jest -zwłaszcza przed Euro 2012 - strzałem do własnej bramki. Podczas mistrzostw, właśnie te małe i lokalne przedsiębiorstwa powinny swoje usługi proponować w internecie - to tam w pierwszej kolejności będą ich szukać przyjeżdżający na mecze kibice.

Firma IT AMG NET
Fot. Rados?aw J üwiak / AG
Firma IT AMG NET
SERWISY
1. "Po prostu nam się nie chce."*

Najgorzej sprawa reklamy w sieci wygląda w mikroprzedsiębiorstwach zatrudniających 1-3 osób - niemal połowa takich firm w ogóle nie myśli o zaoferowaniu swoich usług w internecie (np. na swojej stronie www). Często firmy te nie korzystają nawet z internetowej poczty. Powodem jest zazwyczaj wiek zatrudnionych pracowników czy (częściej) zarządu - osoby te po prostu na co dzień nie korzystają z nowinek technicznych, nie czują potrzeby interesowania się rynkowymi trendami, kierują się zasadą: jakoś to do tej pory było, nie zmianiajmy nic, bo nie bardzo chce nam się uczyć nowych rzeczy: obsługi poczty czy uaktualniania informacji na stronie. Firmy boją się, że będą musiały się zmienić, dostosować się do wymagań innego klienta.

2. "Istniejemy na rynku już 30 lat, przychodzą teraz dzieci osób, które przychodziły kiedyś."*

To typowa zasada przedsiębiorcy, który polubił swój lokalny zasięg. Nie ma ochoty ani potrzeby przyciągnąć zupełnie nowych klientów. To podejście charakterystyczne dla firm usługowych: gabinetów fryzjerskich, kosmetycznych, warszatów samochodowych i to dość aroganckie, bo uznaje tylko klientów "wtajemniczonych", nowy klient, który np. przejazdem będzie gościł w danym miejscu, nie ma szans na informację o dostępności potrzebnej mu usługi.

3. "Mamy tyle roboty, że nie przerabiamy tego, co możemy, więc jeśli by tu jeszcze dzwonili, to byśmy się zajechali po prostu."*

Nie ma co - firma, która jest niezadwowolona z dużej ilości klientów, a co za tym idzie, z dużej ilości pracy. To firma zarządzana w sposób nieprzemyślany, prawdopodobnie za sprawą źle pojmowanej oszczędności zatrudniająca mniej osób niż jest potrzeba i niemogąca uporać się z brakiem mocy przerobowych. To firma, która będąc małą i lokalną, nie chce wypłynąć na szerokie wody i stać się firmą dużą. Firma, której się zyczajnie"nie chce" (patrz punkt 1).

4. "( ) bo się reklamowałem ostatnie kilka razy, wydałem na to kupę pieniędzy i nic z tego nie wyszło. Jak sobie nie zapracuję, nie zadzwonię sam, to nie mam nic."

Reklama reklamie nierówna. Tradycyjna, płatna reklama banerowa w internecie to powoli przeżytek. Bardziej popularny jest tzw. marketing wirusowy, polegający na zainicjowaniu takiej sytuacji, że potencjalni klienci sami będą między sobą rozsyłać informację o produkcie (przykładem takiej reklamy jest wprowadzenie do internetu śmiesznego czy oryginalnego filmiku z ukrytą nazwą firmy czy logo albo też umieszczenie odpowiednich skryptów w serwisach internetowcyh, konkursów "poleceniowych" czy rabatów). Z kampanią wirusową też trzeba ostrożnie, nie warto np. przeprowadzić pięciu kampanii wirusowych jedna po drugiej. Internet daje dużą władzę, ale tylko wówczas, gdy korzysta się z odpowiednich narzędzi. Bardzo pozytywne skutki odnosi dziś marketing nastawiony na kontakt z klientem za pośrednictwem np. serwisów społecznościowych. Trzeba być blisko odbiorcy, rozmawiać z nim ,dać mu możliwość kontaktu z firmą za pośrednicwem czatów czy choćby dodawania komentarzy, np. na Fan Page'ach na Facebooku. To się sprawdza. Nie zawsze jednak potrzebna jest reklama - czasem wystarczy umieszczenie wizytówki firmy na mapach Google albo założenie firmowej strony internetowej, którą warto dobrze wypozycjonować w wyszukiwarce.

*Odpowiedzi przedsiębiorców małych i średnich firm (zatrudniających od 0 do 250 pracowników) udzielone instytutowi badawczemu Millward Brown w roku 2009 na pytanie: dlaczego dana firma nie reklamuje się w sieci.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':