http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Samotna śmierć tym, którym społeczeństwo utrudnia ułożenie życia

Aleksandra Szyłło
2011-09-14, ostatnia aktualizacja 2011-09-14 12:20

W New York Times poruszył mnie felieton lekarza geriatry, który opisał, jak wyjątkowo przeżył śmierć pewnego pacjenta

ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Czy uważasz, że w Polsce wciąż gejom trudniej jest ukadać życie osobiste?

Tak
Nie
Nie wiem

Lekarze często, co zrozumiałe, starają się zachować pewien dystans emocjonalny w stosunku do osób, którymi się opiekują, ze względu na własną higienę psychiczną. Ten felieton popłynął jednak takim ciepłym, ludzkim strumieniem.

Manuel A. Eskildsen, geriatra i profesor na wydziale medycznym Uniwersytetu Emory w Atlancie, opisuje swojego pacjenta: weteran II Wojny Światowej, wykładowca historii, erudyta, niezwykle uprzejmy. Gej. Uwagę lekarza przykuł fakt, że starszego pana przez ostatnie miesiące życia nikt nie odwiedził. W tym wypadku spełnił się koszmar o odchodzeniu w samotności. Eskildsen zapewnia, że ze swojej wieloletniej praktyki geriatry może powiedzieć, że jest to jeden z największych strachów większości z nas. Bo on to obserwuje na co dzień.

Eskildsen pisze, że sam również jest gejem, ale z innego pokolenia niż jego pacjent. Z pokolenia, w którym człowiek nie czuje się już społecznie przymuszony, aby ukrywać swoją orientację, może żyć tak, jak dyktuje mu serce. Lekarz przyznaje, że gdy jako młody chłopiec zdał sobie sprawę ze swojego homoseksualizmu i powiedział o nim matce, ich największym strachem było, że będzie miał samotne życie. Przepowiednia się jednak szczęśliwie nie spełniła, Eskildsen ma stałego partnera, wychowują razem dwójkę dzieci i jak mówi, jak każdy człowiek żyjący w pełnej rodzinie marzy czasem, żeby przez chwilę pobyć sam i w spokoju poczytać gazetę.

W starszym panu zobaczył uosobienie swojego największego lęku. Starszy pan był z czasów, gdy gej musiał w społeczeństwie kluczyć, ukrywać się, bardzo trudno było mu po prostu budować osobiste szczęście, tak jak o tym marzy chyba każdy z nas.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':