Sesja odbyła się niemal w rocznicę wystosowania przez Komitet Obrony Robotników "Listu do władz PRL" w obronie robotników z Radomia. Stało się to 23 września 1976 roku. Jak podkreślał historyk prof. Andrzej Friszke, powstanie organizacji opozycyjnych - najpierw KOR, potem ROPCiO, KPN czy Wolnych Związków Zawodowych - zmieniło sytuację polityczną w Polsce. - Okazało się, że może istnieć opozycja co prawda nielegalna, ale jawna - tłumaczył. Wpływem działaczy zaangażowanych w ówczesną opozycję tłumaczył sukces strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku. - Robotnicy od początku wiedzieli, że nie powinni wychodzić z zakładu na miasto, powinni spisać postulaty i stworzyć komitet strajkowy tak, aby władza nie mogła działać na rozłam, rozumieli też, że ich solidarność jest ważniejsza niż powodzenie strajku - tłumaczył Friszke. Jako swoisty sukces opozycji demokratycznej przedstawił liczbę kart konfiskowanych publikacji przez
SB. W 1976 było to 1700 stron, a w 1980, tylko do lipca - 590 tysięcy.
- To, że działaliśmy, było dla nas samych zaskoczeniem. Robotnicy, którym pomagaliśmy, byli początkowo bardzo nieufni, uważali, że musimy być esbecką prowokacją, bo władza nie pozwoliłaby istnieć opozycji nawet dnia - wspominał Grzegorz Boguta.
Spotkaniu towarzyszyła wystawa upamiętniająca zmarłych działaczy opozycji. Natomiast pracownicy Europejskiego Centrum Solidarności przedstawili koncepcję Muzeum Solidarności", którego jednym z elementów ma być ekspozycja poświęcona polskiej opozycji przed sierpniem 1980 roku.