W czasie przemówienia na zjeździe Solidarności, zorganizowanym z okazji 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, wygwizdany został premier Donald Tusk. Zdenerwowało to Henrykę Krzywonos-Strycharską, legendę "Solidarności". - Co my sobie wywalczyliśmy po 30 latach. Gwizdy? - mówiła. Zaatakowała również Jarosława Kaczyńskiego: - Pan niszczy godność Lecha [Kaczyńskiego].
Krzywonos opowiedziała w TVN24 o reakcji jednego z posłów PiS na jej przemówienie podczas zjazdu "S". - Odwraca się do mnie i mówi: "głupia krowa" - wyjawiła. Dodała, że był to Andrzej Jaworski, pomorski poseł PiS, były prezes Stoczni Gdańsk.
Jaworski zaprzecza, że wypowiedział takie słowa.
- Mówiłem do niej, ale nie obelżywie. Powiedziałem, że powinna się wstydzić - twierdzi poseł. - Rozumiem, że pani Henryka Krzywonos była wzburzona, ja bym to określił nawet stanem niezrównoważenia emocjonalnego. W związku z tym różne rzeczy mogły się jej wydawać. Dlatego daję tydzień pani Henryce, aby przeprosiła mnie za słowa, które wypowiedziała w TVN, jak już się uspokoi. Albo spotkamy się w sądzie, a są bardzo mocne dowody na to, jak było naprawdę, bo całość była nagrywana przez wiele osób.
Polecamy - Zjazd "Solidarności": gwizdy, brawa, emocje